(fot. PAP)

Świat nie reaguje na tragiczne wydarzenia w Syrii

Najprawdopodobniej nie będzie żadnej interwencji w Syrii, minęło 2,5 roku od rozpoczęcia mordu tego narodu; w tym czasie cały świat milczy – stwierdził prof. Bessam Aouil, Syryjczyk, wykładowca Instytutu Psychologii Uniwersytetu Kazimierza Wielkiego.

Francja poinformowała, że dopuszcza użycie siły w Syrii, jeżeli potwierdzą się doniesienia o użyciu przez syryjskie oddziały rządowe broni chemicznej, w których zginęło ponad 1300 osób. Marynarka wojenna USA z kolei zajmuje pozycje na wypadek wydania przez prezydenta Baracka Obamę rozkazu podjęcia akcji militarnej wobec Syrii.

Teheran, główny sojusznik reżimu prezydenta Baszara el-Asada ostrzegł Waszyngton przed interwencją; poinformował też, że dysponuje dowodami na to, że to syryjscy powstańcy użyli w środę broni chemicznej Damaszku – podała agencja ISNA.

Syryjska opozycja zdementowała te doniesienia i twierdzi, że reżim chce ukryć własne zbrodnie.

Profesor Bessam Aouil wskazuje, że jeżeli Rada Bezpieczeństwa ONZ nie potrafiła potępić reżimu prezydenta Baszara el-Asada, podjąć żadnej rezolucji to trudno spodziewać się jakiegokolwiek wsparcia.

– Szczególnie w obliczu ostatniej masakry. Jeżeli przejdzie to na sucho reżimowi i jego sojusznikom będzie to kolejne zielone światło, że można dalej mordować bez żadnych konsekwencji. Tego najbardziej się obawiamy. Jest już odnotowane, są konkretne liczby – ponad milion dzieci znajduje się poza granicami naszego kraju. W nędznej sytuacji jest kolejne 4 miliony Syryjczyków i jest duże prawdopodobieństwo, że ta sytuacja będzie się pogarszać. Przykre, że świat tak reaguje – mówił prof. Bessam Aouil.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel jest przeciwna interwencji wojskowej.

Według niemieckiego rządu sytuacji nie da się rozwiązać z zewnątrz środkami militarnymi, lecz że trzeba doprowadzić do rozwiązania politycznego.

Merkel zareagowała pozytywnie na deklarację Rosji o poparciu dla zbadania przez niezależnych kontrolerów zarzutów o użycie broni chemicznej w Syrii.

Szefowa niemieckiego rządu potwierdziła swój apel o zapewnienie inspektorom ONZ szybkiego dostępu do miejsc, gdzie mogło dojść do użycia takiej broni.

Syryjczyk stwierdza, że reżim szantażuje cały świat, destabilizując także cały region.

– Szantażuje świat:  albo wspierajcie mnie i ja zostanę, albo cały region będzie w dużym bałaganie. Ten szantaż jest prawdopodobnie wspierany przez Rosję, póki co Chińczycy również stoją murem za Baszarem el-Asadem, Iran również. Warto przypomnieć, że tak naprawdę reżim Asada jest wspierany finansowo od 1,5 roku przez Rosję i Iran. Miesięcznie dostaje kilka miliardów dolarów. Jest to niesamowita sytuacja – dodał prof. Bessam Aouil.

Szacuje się, że w wojnie domowej w Syrii, trwającej od ponad 2 lat, życie straciło ponad 100 tysięcy osób.

 

RIRM

drukuj