fot. PAP/EPA

Ważą się losy brexitu

Brytyjska Izba Gmin przyjęła projekt ustawy zmuszającej premier Theresę May do opóźnienia brexitu. To próba uniknięcia bezumownego opuszczenia Wspólnoty. Proponowana legislacja trafi teraz do Izby Lordów.

Prace nad ustawą dotyczącą opóźnienia brexitu odbywały się w rekordowo szybkim tempie. Rząd chciał powstrzymać powstawanie dokumentu. Próby te jednak zakończyły się fiaskiem. Opozycja wygrała każde z kluczowych głosowań. To ostatnie zaledwie jednym głosem. Na tym etapie ustawa wciąż jeszcze nie została przyjęta przez obie izby parlamentu i nie weszła w życie. Wczoraj lider opozycyjnej Partii Pracy Jeremy Corbyn oraz premier Theresa May spotkali się w celu rozpoczęcia prac nad ewentualnym kompromisowym rozwiązaniem w sprawie brexitu.

– Myślę, że oboje chcemy doprowadzić do wyjścia ze Wspólnoty z porozumieniem; myślę, że oboje chcemy chronić miejsca pracy, zakończyć swobodę przepływu osób i zdajemy sobie sprawę ze znaczenia umowy ws. wyjścia – oświadczyła Theresa May, premier Wielkiej Brytanii.

Spotkanie było konstruktywne, ale nie przyniosło przełomu, który pomógłby rozstrzygnąć sprawę rozwodu Wielkiej Brytanii z UE.

– Powiedziałem, że Partia Pracy chce osiągnąć porozumienie z UE. Niebezpieczeństwa związane z wyjściem bez żadnego porozumienia są bardzo poważne i należy ich unikać – zwrócił uwagę Jeremy Corbyn.

Partia Pracy opowiada się za tzw. miękkim brexitem, zakładającym przede wszystkim pozostanie w unii celnej. Negocjacje z opozycją będą wymagały znacznej zmiany stanowiska negocjacyjnego rządu w Londynie. To może doprowadzić do jeszcze większych podziałów wśród Partii Konserwatywnej

TV Trwam News/RIRM

drukuj