fot. flickr.com

USA: Biały Dom przedstawił projekt reformy systemu podatkowego

Biały Dom przedstawił założenia projektu reformy amerykańskiego systemu podatkowego. Plan przewiduje bezprecedensową w historii Stanów Zjednoczonych redukcję podatków od dochodów zarówno dla indywidualnych podatników, jak i firm.

Reforma systemu podatkowego była jedną ze sztandarowych obietnic Donalda Trumpa w wyścigu o fotel prezydenta USA. Jej prezentacja jest częścią całej listy poczynań Białego Domu w kończącym się w sobotę okresie pierwszych 100 dni rządów Trumpa. Założenia planu przedstawili minister skarbu i dyrektor Rady Doradców Ekonomicznych Białego Domu.

– Zgodnie z planem Trumpa, będą masowe cięcia podatkowe dla firm, a także ogromna reforma podatkowa i uproszczenia. Jak powiedział prezydent podczas kampanii, obniżymy podatek biznesowy do 15 procent, wprowadzimy system terytorialny i będziemy mieli jednorazowy podatek od zysków z zagranicy, które przyniosą biliony dolarów, które mają być inwestowane tutaj, w USA, w celu nabycia kapitału i tworzenia miejsc pracy. Prezydent jest zdecydowany wyzwolić wzrost gospodarczy przedsiębiorstw. Nie chodzi tylko o duże korporacje, małe i średnie przedsiębiorstwa będą również mogły korzystać z kursu handlowego – powiedział Steven Mnuchin, minister skarbu.

– Mamy zamiar obniżyć podatki i uprościć kodeks podatkowy, przyjmując obecnie siedem progów podatkowych, ograniczając je do trzech progów: 10-procentowy, 25-procentowy i 35-procentowy próg – zaznaczył Gary Cohn, dyrektor Rady Doradców Ekonomicznych Białego Domu.

Dodatkowo plan reformy podatkowej przewiduje podniesienie ulg podatkowych, jakie indywidualni podatnicy mogą odliczać od bazy opodatkowania do 24 tys. dolarów. Upraszcza również proces przygotowania i składania zeznań podatkowych oraz likwiduje ulgi podatkowe i luki prawne, wykorzystywane głównie przez najbogatszych Amerykanów.

Straty, jakie poniósłby budżet w wyniku reformy, miałyby być zrekompensowane dzięki wzrostowi opodatkowania produktów importowanych do USA.

Eksperci określają podatkowy plan Trumpa jako „same przyjemności, bez żadnych przykrości” dla podatników i biznesu. Wskazują jednak, że bez przedstawienia konkretnego planu, jak załatać dziurę w budżecie powstałą w wyniku reformy, jest on prostym przepisem na to, jak zwiększyć amerykański dług narodowy, a ten sięga już 20 bilionów dolarów, czyli 61 tys. USD na mieszkańca USA.

Tv Trwam News/RIRM

drukuj