fot. wikipedia.org

Trump i Erdogan omówili sytuację w północnej Syrii

Prezydenci USA i Turcji Donald Trump i Recep Tayyip Erdogan rozmawiali w piątek telefonicznie o sytuacji w północnej Syrii. Według służb prasowych Erdogana wyraził on zaniepokojenie obecnością i działaniami bojowników kurdyjskich w tym regionie.

Przywódcy uznali, że konieczna jest „lepsza koordynacja” działań podejmowanych przez obie strony w Syrii – poinformowała Ankara, nie podając żadnych szczegółów.

AFP zwraca uwagę, że Trump i Erdogan podjęli rozmowę na temat północnej Syrii po nowych groźbach Ankary pod adresem syryjskich Kurdów walczących tam z Państwem Islamskim i wspieranych przez USA.

Wcześniej w piątek Erdogan powiedział, że siły tureckie wkroczą do Manbidżu, jeśli nie wyjdzie stamtąd wspierana przez USA kurdyjska milicja Ludowe Jednostki Samoobrony (YPG). W środę oznajmił, że wojska tureckie rozpoczną „w ciągu kilku dni” operację na wschód od Eufratu w północnej Syrii, na terenach kontrolowanych w większości przez dowodzone przez Kurdów Syryjskie Siły Demokratyczne (SDF), w których skład wchodzi YPG.

Na groźby Ankary zareagował Pentagon, który ogłosił, że takie kroki są dla USA nie do zaakceptowania, a partie syryjskich Kurdów i ich sojusznicy ogłosili w piątek, że groźby Erdogana stanowią „wypowiedzenie wojny”.

 

PAP/RIRM

drukuj