fot. flickr.com

Rosja zapewniła, że odpowie na sankcje ze strony USA i Kanady

Rosja odpowie w praktyce na najnowsze sankcje nałożone na nią przez USA i Kanadę – zapewniło MSZ w Moskwie. Oświadczyło, że zarzuty wobec Rosji o nieuzasadnione użycie przemocy wobec ukraińskich okrętów w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej są bezpodstawne.

W komunikacie opublikowanym w piątek późnym wieczorem MSZ wyraziło przekonanie, że celem restrykcji wprowadzanych w ostatnich latach przez USA i Kanadę jest „wywarcie presji” na Rosję. Przy tym – w ocenie MSZ – oba kraje wykorzystują „zmyślone preteksty” do wprowadzania sankcji wobec podmiotów i obywateli rosyjskich.

„Restrykcje znowu próbuje się uzasadniać agresywnymi jakoby działaniami Rosji wobec Ukrainy, >>nielegalnym<< przyłączeniem Krymu, a tym razem dodano bezpodstawne oskarżenia o >>nieuzasadnione użycie siły<< w Cieśninie Kerczeńskiej” – przekazał resort, komentując najnowsze sankcje.

MSZ zapewniło, że „rundy sankcji, bez względu na ich liczbę, nie doprowadzają do pożądanych przez USA i Kanadę rezultatów”. Ze swej strony oskarżyło władze Kanady o – jak to określiło – „patologiczne >>uzależnienie od sankcji<<, którego nie mogą się wyzbyć”. Obu krajom zarzuciło także rusofobię.

„Wyrażamy ubolewanie, że w stolicach USA i Kanady kontynuowana jest zgubna polityka całkowitego rujnowania stosunków dwustronnych z Rosją” – podsumowało MSZ.

Zapewniło, że „jeśli chodzi o odpowiedź praktyczną” na najnowsze sankcje, to „na pewno ona nastąpi”.

Departament USA poinformował w piątek, że nakłada w porozumieniu z USA i Kanadą sankcje na sześciu rosyjskich urzędników i osiem podmiotów. Wyjaśniło, że sankcje są odpowiedzą na ostrzelanie i przejęcie przez Rosję okrętów ukraińskich w rejonie Cieśniny Kerczeńskiej. Do incydentu tego doszło pod koniec listopada zeszłego roku.

Wszyscy członkowie załóg ukraińskich jednostek – 24 osoby – wciąż są w areszcie. Rosja oskarżyła marynarzy o nielegalne przekroczenie swojej granicy i zapowiedziała postawienie ich przed sądem.

PAP/RIRM

drukuj