fot. PAP/EPA

Gwałtowne burze w Grecji 

Rośnie liczba ofiar gwałtownych wichur w Grecji. W wyniku intensywnych burz i gradobicia  zginęło 7 osób, a ponad 100 osób zostało rannych.  

Grecja słynie z gorącego i suchego lata. Wiatr, burza, gradobicia – to zjawiska rzadko spotykane w tym rejonie. Turyści nadmorskiej miejscowości są przerażeni skutkami nawałnicy. 

– Mam 77 lat i nigdy w życiu nie widziałem tak strasznej rzeczy. Nigdy w życiu – mówił Konstantinos, rybak i mieszkaniec Grecji.

Dla Greków ta noc pozostanie koszmarem.

– Nagle piasek zaczął się podnosić i wpadł nam w oczy. Potem rozległ się grzmot i błyskawice, a oni zaczęli krzyczeć do wszystkich klientów, aby wejść do restauracji. Krzesła leciały wszędzie, drzewa spadały – to wszystko działo się na naszych oczach – opowiedziała Nefeli Minovgidou. 

Doświadczyli tego także turyści, którzy przyjechali do Grecji na wakacje. 

– Była bardzo wielka burza. Była bardzo przerażająca, ponieważ był duży wiatr i grad, i bardzo duży deszcz. Prawie płynęliśmy – mówił Richard, węgierski turysta.

Żywioł spowodował bardzo duże straty. Przewrócone samochody, połamane drzewa i zerwane dachy – to tylko niektóre z nich. W wielu miejscowościach były również przerwy w dostawie prądu. W wyniku burzy zginęło co najmniej siedem osób, a ponad sto jest rannych.

– Dwóch Rosjan, dwóch Rumunów, dwóch obywateli Czech straciło życie, w tym dwoje dzieci –  poinformował Stelios Petsas, spiker greckiego rządu.   

Siódmą osobę wyłowiono z morza po nawałnicy. Jej tożsamość nie została jeszcze zidentyfikowana.

– W imieniu premiera i rządu składam kondolencje rodzinom ofiar i nasze wsparcie dla ich rodzin i dla tych, którzy ponieśli konsekwencje katastrofalnej pogody – powiedział spiker greckiego rządu. 

Po nawałnicy władze w Grecji ogłosiły stan wyjątkowy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj