PAP/EPA

F. Timmermans będzie kandydował na szefa KE

Frans Timmermans będzie kandydatem na szefa Komisji Europejskiej. I choć dziś jego szanse są spore, kluczowe znaczenie będą miały majowe wybory do europarlamentu. Obecnie Frans Timmermans znany jest głownie z ataków wymierzonych w polski rząd.

Na czele Komisji Europejskiej stoi dziś Jean-Claude Juncker. Jego zastępcą jest Frans Timmermans – teraz, już oficjalnie, kandydat Partii Europejskich Socjalistów na funkcję przewodniczącego Komisji Europejskiej.

– To nie są zwykłe wybory. Te wybory dotyczą duszy Europy – napisał na jednym z portali społecznościowych Frans Timmermans.

Partia Europejskich Socjalistów to druga siła w Parlamencie Europejskim, gdzie występuje pod nazwą Postępowego Sojuszu Socjalistów i Demokratów. Ten postęp widać gołym okiem. Nie kryje go sam Frans Timmermans.

– Nie mogę kandydować jako kobieta, ale mogę zaproponować kandydata, który jest feministą – napisał o sobie polityk.

Frans Timmermans podczas kongresu nie krył uprzedzeń wobec rządów w Polsce czy na Węgrzech. Jak mówił, będzie walczył o zapewnienie demokracji i wolności Polaków.

– Dotychczasowa jego działalność pokazuje, że ma swoją własną wizję świata i ta wizja jest całkowicie sprzeczna z logiką – powiedział politolog dr Grzegorz Piątkowski.

Ta logika zakłada ingerencję w wewnętrzne sprawy tych krajów, w których u władzy są partie prawicowe, mimo że przepisy wdrażane przez te partie są standardem w innych państwach unijnych. Warto tu przypomnieć głośny i wciąż trwający spór z Komisją Europejską o reformę wymiaru sprawiedliwości w Polsce.

– Tu nie chodzi o Polskę, tu chodzi o Unię Europejską jako całość, o to kim jesteśmy – mówił przed rokiem Frans Timmermans.

W sporze z Komisją Europejską polski rząd poszedł w nim na ustępstwa – do pracy powrócili sędziowie Sądu Najwyższego, którzy osiągnęli wiek emerytalny.

TV Trwam News/RIRM

drukuj