fot. PAP/EPA

D. Trump wspiera Izrael w staraniach o uznanie jego władzy nad Wzgórzami Golan

Nadszedł czas, aby Stany Zjednoczone w pełni uznały władzę Izraela nad Wzgórzami Golan – tak uważa prezydent Donald Trump. W ten sposób polityk udzielił poparcia premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu. Na pomysł prezydenta ostro zareagowały Syria i Turcja. Krytykuje go także Unia Europejska.

Zdaniem Donalda Trumpa nadszedł czas, by uznać, że Wzgórza Golan należą do Izraela. Prezydent wskazał, że ma to strategiczne znaczenie dla bezpieczeństwa Izraela i stabilności regionu. To kolejna korzystna dla państwa izraelskiego deklaracja przywódcy USA.

– Uczynił to w czasie, gdy Iran próbuje wykorzystać Syrię jako platformę do ataku i zniszczenia Izraela. Przesłanie, które prezydent Trump dał światu, jest takie: Ameryka stoi przy Izraelu – oświadczył premier Izraela Benjamin Netanjahu, który telefonicznie dziękował prezydentowi USA za jego deklarację.

Donalda Trumpa krytykuje Turcja.

– Nie możemy pozwolić na legitymizację okupacji Wzgórz Golan i nigdy tego nie zrobimy – podkreślił prezydent Turcji Recep Erdogan.

Władze Syrii zaznaczyły z kolei, że są zdeterminowane, żeby odzyskać okupowany obszar za pomocą wszelkich dostępnych środków. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow podkreślił, że słowa prezydenta USA nie sprzyjają uregulowaniu konfliktu na Bliskim Wschodzie.

– Oczywiście takie rozmowy mogą znacząco zdestabilizować i tak napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie – wskazał Dmitrij Pieskow.

Oświadczenie prezydenta USA potępia też główny negocjator strony palestyńskiej z Izraelem. Sa’ib Urajkat zwraca uwagę, że Donald Trump wspiera Benjamina Netanjahu w kampanii przedwyborczej. Premier Izraela będzie gościł w najbliższych dniach w USA.

– Ci, którzy wierzą, że mogą liczyć na swoje bezpieczeństwo i opierać swoją egzystencję na takich politykach, są w błędzie – wskazał Sa’ib Urajkat.

Suwerenności Izraela nad Wzgórzami Golan nie uzna Unia Europejska. Francja zwraca uwagę, że byłoby to sprzeczne z prawem międzynarodowym. Izrael uzyskał kontrolę nad strategicznie położonym obszarem Wzgórz Golan w następstwie wojny sześciodniowej w 1967 roku, a następnie wcielił je administracyjnie do swego terytorium. Decyzja ta nie została nigdy zaaprobowana przez wspólnotę międzynarodową, a prawo do tego obszaru rości sobie Syria.

TV Trwam News/RIRM

drukuj