fot. PAP/Andrzej Grygiel

Strony szczytu klimatycznego COP24 przyjęły dokument końcowy

Po dwóch tygodniach negocjacji osiągnięto kompromis. Na szczycie w Katowicach przyjęto tzw. księgę reguł, która określa kształt polityki klimatycznej na kolejne lata.

Na sobotniej nocnej sesji plenarnej kończącej szczyt klimatyczny państwa przyjęły kolejne postanowienia tzw. Protokołu z Katowic.

– Zrobiliśmy, co było w naszej mocy, aby wysłuchać i uwzględnić wasze wnioski. Zrobiliśmy, co mogliśmy, aby nikt nie poczuł się pominięty – mówił prezydent COP24 Michał Kurtyka.

Protokół z Katowic ma być tzw. mapą drogową dla realizacji Porozumienia Paryskiego.

– To wasza praca, to wasze osiągnięcie, to coś, na co czekał świat – akcentował prezydent COP24

Na finiszu negocjacji swoje wątpliwości zgłaszały jeszcze Indie.

– Biorąc pod uwagę ducha obrad nie będziemy blokować przyjęcia dokumentu. Uwagi złożymy później. Trafią one do sekretarza generalnego – wskazywał przedstawiciel tego kraju.

To oznaczało, że tzw. Protokół z Katowic, księga reguł Porozumienia Paryskiego, wejdzie w życie. Wstępnie negocjacje miały zakończyć się już w piątek. Ale według nieoficjalnych informacji, do końca opór stawiały Brazylia i Turcja. Ostatecznie osiągnięto porozumienie, ale bez art. 6. Ta część umowy będzie przedmiotem kolejnych rozmów.

– W przypadku około 200 państwa nie jest łatwo znaleźć porozumienie co do umowy tak konkretnej i tak technicznej. W tych okolicznościach każdy krok naprzód jest wielkim osiągnięciem, a dzięki temu pakietowi zrobiliście razem tysiące kroków naprzód. Możecie być dumni – podkreślał Michał Kurtyka.

Państwa muszą sprostać wyzwaniu, jakim jest neutralność klimatyczna, bo o tym mówi Porozumienie Paryskie.

– Ambicja będzie w centrum szczytu klimatycznego, który zwołam we wrześniu 2019 roku. Ambicją muszą kierować się wszystkie państwa członkowskie, przygotowując swój krajowy wkład na rok 2020 – wskazywał sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres, którego oświadczenie odczytała Patricia Espinosa, sekretarz wykonawcza Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych ws. zmian klimatu.

Porozumienie Paryskie zacznie obowiązywać w 2020 roku. Zaraz po przyjęciu Pakietu z Katowic posypały się gratulacje.

Napisał na Twitterze prezydent Andrzej Duda. I to on – według tego, co przekazał minister Krzysztof Szczerski – na finiszu negocjacji przyczynił się do wypracowania kompromisu.

Jednak finał negocjacji nie zadowala wszystkich, zwłaszcza aktywistów ekologicznych, którzy chcieli zaostrzenia wymagań redukcyjnych. Protokół z Katowic jest zgodny z duchem Porozumienia Paryskiego. A więc nie ogranicza się tylko do redukcji emisji, ale wskazuje też na rolę lasów w pochłanianiu dwutlenku węgla. To główny postulat Polski. Zresztą, wskazuje na to raport IPCC, czyli Międzyrządowego Panelu ds. Zmian Klimatu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj