fot. PAP

Strajk górników w kopalniach złota w RPA

Kilkadziesiąt tysięcy domagających się podwyżek górników rozpoczęło we wtorek wieczorem strajk w kopalniach złota w RPA. Przywódcy związku zawodowego zapewniają, że protest potrwa aż do spełnienia żądań górników. Strajkują też pracownicy innych branż.

Związki zawodowe domagają się podwyżek o 60 procent; to prawie dziesięciokrotnie więcej niż zamierzały przeznaczyć na wynagrodzenia firmy zarządzające kopalniami złota.

Prezydent RPA Jacob Zuma wezwał strony konfliktu do wypracowania kompromisu. W 2012 roku strajki przerodziły się w gwałtowne zamieszki, w których zginęło kilkadziesiąt osób, w tym 34 górników z kopalni platyny zabitych przez policję. Rząd chce więc za wszelką cenę uniknąć powtórki tych wydarzeń – wyjaśnia AFP.

Jeśli zarządy kopalń nie zwiększą swojej oferty „będziemy strajkować do Bożego Narodzenia” – powiedział rzecznik ogólnokrajowego związku zawodowego górników Lesiba Seshoka, zapewniając, że mówi w imieniu 90 tys. pracowników sektora górniczego, który zatrudnia w całej RPA 140 tys. ludzi.

Strajkami grożą też związki zawodowe innych branż; w poniedziałek przedstawiciele 72 tys. pracowników stacji benzynowych zdecydowali się odłożyć rozpoczęcie protestu o tydzień i podjąć negocjacje. Strajkują już jednak budowlańcy i pracownicy przemysłu motoryzacyjnego, od poniedziałku protest prowadzą technicy krajowych linii lotniczych South African Airways.

Szerszym kontekstem dla strajków i negocjacji jest trudna sytuacji gospodarcza RPA: wzrost gospodarczy wyhamował, waluta traci na wartości a bezrobocie przekroczyło 25 proc. – wyjaśnia AFP.

Odkąd w 1886 roku odkryto w Johannesburgu złoża złota Afryka Południowa była, do 2007 roku, największym światowym producentem tego kruszcu. Teraz znalazła się na piątym miejscu, ale tamtejsze złoża kryją wciąż około 13 procent światowych rezerw złota.

 

PAP

drukuj