fot. PAP/Marcin Obara

Stomatolog dla każdego dziecka

Ministerstwo zdrowia chce zapewnić dentystę dla każdego dziecka. Ma to powstrzymać epidemię próchnicy u Polaków. Koszt takiej opieki ma pokryć Narodowy Fundusz Zdrowia. O sprawie informuje „Dziennik Gazeta Prawna”.

Wiceminister zdrowia Krzysztof Łanda chce przenieść część rozwiązań z podstawowej opieki zdrowotnej do stomatologii, chodzi przede wszystkim o wprowadzenie stawki kapitacyjnej. Dzięki temu dentyści otrzymaliby pieniądze za każde zapisane do nich dziecko, nawet wówczas, gdyby nie pojawiło się ono w gabinecie.

Obecnie stomatolog otrzymuje zapłatę tylko za wykonanie świadczenia. Jednak ich liczba jest ograniczona wartością umów z Funduszem. Kolejnym pomysłem jest to, żeby rodzice sami wybierali dla dziecka dentystę spośród tych mających kontrakty z publicznym płatnikiem. Jednak żeby takie rozwiązanie było bardziej opłacalne, świadczenia muszą być lepiej wyceniane niż obecnie. Potrzebne jest także zapewnienie dodatkowych środków na objęcie wszystkich opieką. Prace nad odpowiednimi rozwiązaniami już się zaczęły.

Celem nowych rozwiązań jest powstrzymanie epidemii próchnicy wśród najmłodszych. Poseł Anna Czech z sejmowej Komisji Zdrowia pozytywnie ocenia pomysł ministerstwa zdrowia.

– Sądzę, że to jest dobry kierunek, szczególnie, że w programie Prawa i Sprawiedliwości w zakresie zdrowia była poprawa sytuacji jeśli chodzi o stan uzębienia, o stan zdrowia dzieci w tym zakresie. Była mowa o gabinetach i szkołach albo o gabinetach zlokalizowanych niekoniecznie w szkole, ale gdzieś w pobliżu, gdzie będzie można roztoczyć opiekę nad dziećmi. Na pewno jest to dobry kierunek. Bardzo ważne, żeby temu zapobiec, żeby odpowiednie nawyki żywienia i higieny ukształtować u dzieci. Zdrowe zęby, to szansa na pełnie zdrowia – wyjaśnia poseł Anna Czech.

Propozycje opracowują przedstawiciele, m.in. resortów zdrowia i edukacji, NFZ, agencji taryfikacji, rzecznika praw dziecka oraz samorządowców. Reforma prawdopodobnie weszłaby w życie od 2018 roku.

Rocznie chodzi o niebagatelną liczbę 66 mln procedur. Wydatki na całą stomatologię systematycznie, choć bardzo powoli, rosną i w przyszłym roku mają wynieść ok. 2 miliardów złotych.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj