fot. PAP/Paweł Supernak

W stolicy protestowali pracownicy służby zdrowia

W Warszawie protestowali dziś pracownicy ochrony zdrowia zrzeszeni w Porozumieniu Zawodów Medycznych. Lekarze, dentyści, ratownicy medyczni, fizjoterapeuci, elektroradiolodzy i diagności laboratoryjni domagają się szybkiego zwiększenia nakładów na służbę zdrowia do 6,8 proc. PKB. 

Manifestacja przeszła z pl. Zamkowego, Krakowskim Przedmieściem do ulicy Świętokrzyskiej i dalej Marszałkowską do pl. Konstytucji, gdzie odbyły się wystąpienia przedstawicieli poszczególnych grup zawodowych. Za scenę został zaproszony także minister zdrowia Konstanty Radziwiłł.

Minister zaapelował do przedstawicieli zawodów medycznych o dialog i ponowił zaproszenie na wtorkowe spotkanie.

Szef resortu zdrowia podkreślił, że przygotowywane są przepisy, które – jak zapewnił: „już od przyszłego roku, systematycznie doprowadzą do podwyższania nakładów na służbę zdrowia”.

– Nie stanie się to z dnia na dzień, ale gwarantuję, że nakłady na ochronę zdrowia będą coraz wyższe z każdym rokiem. To przełoży się na sytuację pacjentów, którzy będą leczeni lepiej, ich sytuacja będzie bezpieczniejsza, ale także przełoży się na lepszą sytuację wszystkich pracowników służby zdrowia. Proszę państwa, mam nadzieję, że zrobimy to razem, razem z państwem w dialogu. Już w najbliższy wtorek spotkamy się z państwa przedstawicielami, żeby zastanawiać się, jak to zrobić najlepiej – podkreślił Konstanty Radziwiłł.

Krzysztof Szafranko ze związku zawodowego lekarzy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji odnosząc się do zapowiedzi rządu ws. zwiększania nakładów na ochronę zdrowia zwrócił  uwagę, że ani lekarze, ani pacjenci nie odczuwają tego.

– Są robione nakłady, ale my tego nie widzimy i nie odczuwamy. Jako lekarze i pacjenci nie wiemy o tym, że takie nakłady są robione. Istnieją plany zrobienia tego w przeciągu około 20 lat. Nie wiem, czy to jest dobre dla pacjentów, abyśmy mieli za 20 lat tak, jak w Europie Zachodniej – nakład PKB ok. 6,8 proc. – powiedział Krzysztof Szafranko.

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł chciał wczoraj rozmawiać z protestującymi o ich postulatach. Strona społeczna nie przyszła jednak na spotkanie. Kolejne zaplanowane jest na najbliższy wtorek.

RIRM

drukuj