fot. PAP/Jakub Kamiński

Stolica ma problem ze śmieciami. P. Jaki: „Nie możemy Warszawy pozostawić nieodpowiedzialnym ludziom”

Warszawska spółka MPO nie radzi sobie z wywozem odpadów z Mokotowa. Dzielnica od początku sierpnia tonie w śmieciach. Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta Warszawy Patryk Jaki zarzuca Hannie Gronkiewicz-Waltz i rządzącej w mieście Platformie Obywatelskiej nieudolność.

Problemy z odpadami na Mokotowie rozpoczęły się w sierpniu. Do końca lipca wywoziła je prywatna firma, która miała się tym zajmować do końca roku. Jednak środki przewidziane na ten cel wyczerpały się wcześniej. Ogłoszono nowy przetarg, do którego nikt się nie zgłosił. Dlatego zlecenie z wolnej ręki dostała miejska spółka. Warszawskie MPO nie poradziło sobie z wyzwaniem. Śmieci od blisko dwóch tygodni zalegają w altankach i wysypują się z pojemników oraz zsypów. Mieszkańcy najludniejszej dzielnicy stolicy narzekają na bałagan, uciążliwy zapach oraz robactwo i pojawiające się szczury.

– Z Warszawy chcą nam zrobić drugi Neapol. Chcą zrobić miasto, które zamiast z nowoczesną metropolią, będzie kojarzyło się z bałaganem śmieciowym. Nie możemy na to pozwolić. Nie możemy Warszawy pozostawić nieodpowiedzialnym ludziom Hanny Gronkiewicz-Waltz i Rafała Trzaskowskiego – mówił dziś kandydat PiS na prezydenta Warszawy Patryk Jaki.

Warszawskie MPO tłumaczy, że kierowcy muszą nauczyć się topografii nowej dzielnicy, w której mieszka ćwierć miliona mieszkańców. W związku z apelami MPO zdecydowało o wysłaniu dodatkowych śmieciarek w weekend. To nie rozwiązało jednak sytuacji.

Jak się dowiedzieli, że robimy tu konferencję prasową, to zaraz wezwali śmieciarki, ale jak widać gołym okiem, te śmieciarki nie są w stanie pomieścić śmieci, które znajdują się na Mokotowie – powiedział kandydat PiS na prezydenta stolicy.

Patryk Jaki zachęca mieszkańców do zgłaszania problemów z odpadami przez specjalny portal internetowy oraz za pośrednictwem twittera na koncie: Czysta Warszawa.

TV Trwam News/RIRM

drukuj