fot. PAP/EPA

Stany Zjednoczone zbombardowały szpital w Afganistanie

Od kilku dni trwają zacięte walki afgańskich sił rządowych z talibami. Rząd w Kabulu wspierają jednostki ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Niemiec. Podczas nalotów na cele terrorystów, Amerykanie zbombardowali placówkę Lekarzy bez Granic.

Według najnowszego bilansu śmierć poniosło 22 osoby. Trwa śledztwo mające ustalić kto jest odpowiedzialny za tragedię w Kunduzie. Według amerykańskich władz, zrzucenie bomb na szpital było wynikiem pomyłki.

22 osoby, w tym troje dzieci, zginęły wskutek amerykańskiego bombardowania szpitala prowadzonego przez Lekarzy bez Granic. Dowództwo przyznało, że wojsko Stanów Zjednoczonych dokonało nalotu na talibów w pobliżu szpitala, gdyż terroryści otworzyli do nich ogień.

Z kolei – według doniesień afgańskiego ministerstwa obrony – talibowie uzbrojeni w ciężką broń wtargnęli do szpitala i użyli budynków i ludzi wewnątrz jako tarcz, gdy strzelali do sił rządowych. Trwa międzynarodowe śledztwo, które ma ustalić, czy w wyniku przeprowadzonego przez koalicję pod wodzą USA ataku trafiony został szpital.

W Kunduzie od kilku dni wrze. Talibowie twierdzą, że odbili znaczną część miasta po opanowaniu go na krótko przez afgańskie siły rządowe. W trwających walkach zginęło już ponad 100 osób. Jednak ta liczba to przybliżone szacunki, w rzeczywistości może być dużo wyższa. Sytuacja w mieście jest dramatyczna.

– W ciągu ostatnich kilku dni doszło do ciężkich walk w Kunduz. Jesteśmy głodni, teraz sytuacja trochę się poprawiła – chodzi o dystrybucję żywności dla nas – powiedział chłopiec Mustafa Jan.

Chcę powiedzieć jasno i bez strachu, że pałac prezydencki jest odpowiedzialny za upadek Kunduz. Nie boję się nikogo. jeśli chcą mnie zabić. Ciała leżą na ulicach Kunduz. Rozmawiałam z moim przyjacielem. Mówił że jego bliscy zostali pochowani na podwórku. Mówił też, że nie mają co jeść i umrą z głodu. Nie wiem, co prezydent Ashraf Ghani chce zrobić, ale lepiej dla niego, żeby przeprosił mieszkańców Kunduz – stwierdziła Fatima Aziz.

Kunduz, położony na północnym wschodzie Afganistanu, jest ważnym węzłem transportowym. Prowincja, której jest stolicą, to jeden z najbardziej niespokojnych regionów w północnym Afganistanie. Trzy jego dystrykty są pod kontrolą talibów.


TV Trwam News

drukuj