fot. flickr.com

Stany Zjednoczone wzywają do utrzymania rozejmu na Ukrainie

Wiceprezydent USA Mike Pence wezwał do przestrzegania rozejmu na wschodzie Ukrainy przez obie strony konfliktu. Zapewnił, że Stany Zjednoczone chcą, by Rosja poniosła odpowiedzialność za działania na Ukrainie, ale zamierzają też poszukiwać z nią „wspólnego gruntu”. Ukraińska armia twierdzi, że nie ma warunków do ogłoszenia rozejmu w Donbasie.

Działania prorosyjskich separatystów w Donbasie na wschodzie Ukrainy sprawiają, że nie ma tam na razie warunków do ogłoszenia rozejmu – oświadczył przedstawiciel ukraińskiego sztabu generalnego Leonid Matiuchin. Sztab w Kijowie poinformował, że w ciągu ostatniej doby siły rządowe Ukrainy zostały ostrzelane przez separatystów ponad sześćdziesiąt razy. Zginął jeden ukraiński żołnierz, a kolejny został ranny. Trudna sytuacja panuje w Awdijiwce.

– Był jeden ostrzał ostatniej nocy i prowokacje w godzinach porannych – powiedział ukraiński żołnierz.

– Gdzieś w oddali słychać było ciche odgłosy strzałów – podkreślała mieszkanka miasta Awdijiwka.

– Pierwszym męczeństwem tamtejszych mieszkańców jest milczenie społeczności międzynarodowej o ich sytuacji – stwierdził nuncjusz apostolski w Kijowie po powrocie ze wschodniej Ukrainy.

Ks. abp Claudio Gugerotti zwrócił uwagę, że na terenach objętych konfliktem ludzie żyją od ponad dwóch lat w bardzo nerwowej sytuacji. Rodziny są rozdzielone, a ich członków przesiedlono w różne miejsca. Brakuje żywności, utrzymuje się kilkunastostopniowy mróz, a osoby starsze i chore nie są w stanie opuścić swych domów. Cztery lata po wydarzeniach na Majdanie kraj nadal jest trudnej sytuacji – podsumowuje profesor Włodzimierz Osadczy.

– Wciąż nie ustają walki między oligarchami. Ponadto zauważamy klęski społeczne takie jak: korupcja, bieda, brak jedności, solidaryzmu w społeczeństwie. To są cechy, które dziś charakteryzują Ukraińców. Jeszcze więcej niepewności wprowadza sytuacja geopolityczna – prof. Włodzimierz Osadczy.

Profesor wskazuje, że zmienia się podejście do Ukrainy ze strony USA.

– Wkroczyliśmy w okres niepewności i odejścia od wytycznych, które były realizowane za czasów administracji prezydenta Obamy. Ukraina, która była wykorzystywana, jako narzędzie w walce Zachodu z Rosją, w tej chwili jest niepewnym elementem w układzie politycznym – dodał prof. Osadczy.

Ekspert wskazuje, że wszyscy przypatrują się brakowi stabilności na Ukrainie. W Brukseli wiceprezydent USA Mike Pence wzywał obie strony konfliktu do przestrzegania rozejmu.

– Stany Zjednoczone będą domagać się od Rosji poszanowania porozumień z Mińska, rozpoczynając od deeskalacji przemocy na wschodzie Ukrainy. Wzywamy obie strony do przestrzegania zawieszenia broni w interesie pokoju i życia niewinnych ludzi – powiedział Mike Pence, wiceprezydent USA.

Mike Pence zapewnił także, że w obliczu rosyjskich prób zmiany granic siłą, Stany Zjednoczone nadal będą wspierać działania w Polsce i krajach bałtyckich. Wiceprezydent USA mówił też, że prezydent Donald Trump oczekuje od sojuszników NATO rzeczywistych postępów w sprawie zwiększenia wydatków na obronność do końca 2017 roku. Mike Pence powtórzył, że Stany Zjednoczone wypełnią swoje zobowiązania wynikające z członkostwa w NATO.

TV Trwam News/RIRM

drukuj