fot. pl.wikipedia.org

Środowiska pracownicze blokują powstanie Polskiej Grupy Promowej

Pracownicy Polskiej Żeglugi Morskiej i Polskiej Żeglugi Bałtyckiej blokują powstanie Polskiej Grupy Promowej. Stanowisko rady pracowniczej w tej sprawie uniemożliwiło rządowi Ewy Kopacz ogłoszenie powstania grupy na wyjazdowym posiedzeniu gabinetu w Szczecinie. O sprawie napisał „Dziennik Gazeta Prawna”.

Nowa spółka miałaby należeć do Skarbu Państwa i konkurować z zagranicznymi przewoźnikami. Pracownicy obawiają się jednak, czy połączenie firm będzie korzystne biznesowo oraz bezpieczne dla zatrudnionych.

Poseł PiS Andrzej Jaworski, wiceszef sejmowej Komisji Skarbu Państwa, podkreśla, że to, co proponuje rząd PO-PSL różni się od oczekiwań płynących ze środowisk pracowniczych.

– Które bardzo mocno optowały, aby doszło do takiego połączenia, które da możliwość dobrego funkcjonowania wszystkim podmiotom. Kiedy zobaczyłem, że rząd nie jest w stanie przygotować żadnej koncepcji finansowej, to było dla mnie jasne, że nie będzie możliwe porozumienie z załogą (jednego i drugiego przedsiębiorstwa), która bardzo patrzy na każdą złotówkę i pilnuje tego, aby ich interesy nie zostały naruszone. (…) Nie możemy godzić się na rozwiązania, które polegają na tym, że będzie coś z czymś połączone bez żadnych symulacji, analiz. Może  to bowiem doprowadzić do jeszcze większych kłopotów i tragedii dla tych firm, które dzisiaj na tym rynku funkcjonują – zaznacza poseł.

O losach powstania PGP zadecyduje audyt, który miał być gotowy na wrzesień, ale ostatecznie ma się pojawić za miesiąc. Związkowcy chcą dokładnej oceny warunków i konsekwencji połączenia firm.

RIRM

drukuj