fot. PAP

Spotkanie ws. referendum edukacyjnego bez ustaleń

Bez ustalenia konkretnych rozwiązań zgłaszanych problemów – tak zakończyło się spotkanie inicjatorów obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego z premierem Donaldem Tuskiem.

Na środowym spotkaniu, które odbyło się w kancelarii premiera uczestniczyła również minister edukacji Krystyna Szumilas. Rozmowa dotyczyła przede wszystkim reformy systemu edukacyjnego w Polsce.

– Nie usłyszeliśmy żadnych konkretów. Zależało nam bardzo na tym, żeby dowiedzieć się co z połową rocznika 2008, która ma być przymuszona do posłania dzieci do szkół. Placówki niestety nie są przygotowane do przyjęcia sześciolatków. Pytaliśmy co dalej z reformą. Mieliśmy nadzieję, że będą jakieś ustępstwa, że pan premier przyzna, że jednak ta reforma niestety nie została przygotowana. Pan premier stwierdził, że najpierw trzeba zrobić reformę, a potem naprawiać system, a myślmy uważali, że najpierw trzeba naprawić system, a potem wysyłać do niego młodsze dzieci. Dużo było też o programie nauczania. Nowa podstawa programowa doprowadziła do regresu intelektualnego całych roczników dzieci, ponieważ wyrugowała z przedszkola nauczanie liter. Zapytaliśmy panią minister dlaczego to się stało, ale ta odpowiedź nie padła – powiedziała Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców.

Premier zaproponował stowarzyszeniu kolejne spotkanie dotyczące edukacji. Ma się ono odbyć na początku grudnia niezależnie od tego, jaką decyzję w sprawie referendum dotyczącego m.in. obowiązku szkolnego sześciolatków podejmie w przyszłym tygodniu Sejm.

Obniżenia wieku rozpoczynania nauki w szkole z siedmiu do sześciu lat, które ostatecznie ma nastąpić 1 września 2014 r., broniła szefowa MEN Krystyna Szumilas oraz PO. Poparcie dla wniosku zadeklarowali posłowie opozycji. Rodzice przekonują kolejnych.

– Będzie decydowała większość sejmowa. My cały czas przekonujemy posłów, rodzice wysłali już ponad 600 tys. e-maili do posłów, rodzice się spotykają, faksują, dzwonią do biur poselskich. Ta akcja nabiera rozpędu. Przekonujemy kolejnych posłów, którzy nie byli zdecydowani jak mają głosować, tak więc myślę, że prawdopodobieństwo, że referendum się odbędzie, jest duże – dodała Karolina Elbanowska.

RIRM

drukuj