fot. PAP/EPA

Spotkanie prezydentów Ukrainy i Białorusi

Poroszenko dziękuje Łukaszence za wspieranie jedności terytorialnej Ukrainy i za jasne stanowisko ws. wyborów separatystów w samozwańczych republikach. Łukaszenka natomiast deklaruje pomoc Białorusi w tym trudnym dla Ukraińców czasie. Przywódcy są zgodni – ich kraje powinny pogłębić współpracę handlową.

Spotkanie pomiędzy Petrem Poroszenką a Aleksandrem Łukaszenką to efekt inicjatywy Unii Europejskiej, tzw. Partnerstwa Wschodniego. Program miał pozwolić na rozszerzenie zakresu współpracy z krajami sąsiadującymi ze wspólnotą.

Ukraina i Białoruś powinny działać razem w ramach wykorzystania spójnych technologii, prawodawstwa i źródeł finansowych – to wnioski płynące z rozmów prezydentów Ukrainy i Białorusi. Kijów wciąż nie potrafi rozwiązać kryzysu na wschodzie kraju. Tereny w dalszym ciągu kontrolują prorosyjscy separatyści. Dlatego Porosznenko nie ukrywał wdzięczności za wspieranie przez Białoruś legalnych władz w Kijowie.

– Chciałbym podziękować za absolutnie jasne stanowisko w sprawie suwerenności i integralności terytorialnej, a także niepodległości naszego kraju. Doceniamy Twoje twarde stanowisko, które zawsze wyrażasz, dotyczące pseudo wyborów z drugiego listopada na terenie Doniecka i Ługańska i jesteśmy za to wdzięczni – mówił prezydent Ukrainy.

Aleksandr Łukaszenka zapewnił, że jego kraj w każdej chwili jest gotów udzielić Ukraińcom wsparcia.

– Jeśli będziesz potrzebować pomocy ze strony Białorusi, tylko powiedz, a w ciągu 24 godzin ją zorganizujemy – zapewniał Łukaszenka.

Mińsk jest pośrednikiem rozmów pomiędzy ukraińskim rządem a prorosyjskimi separatystami. W dialog włączona jest także Moskwa. Przygotowanie do kolejnej tury negocjacji było jednym z tematów spotkania prezydentów. Dwie pierwsze tury pozwoliły wypracować porozumienie mówiące o zawieszeniu broni i utworzeniu zdemilitaryzowanej strefy buforowej.

W czasie, gdy Petro Poroszenko rozmawia z prezydentem Białorusi, Władimir Putin śle do Donbasu świąteczne paczki. Według strony rosyjskiej kolejny konwój zawiera 1400 ton lekarstw, materiałów budowlanych oraz noworoczne prezenty dla dzieci, czy żywe choinki.

– Cechą szczególną tego konwoju jest to, że nie tylko niesie pomoc, ale także prezenty. Przywozimy prezenty, świąteczne choinki i dobry noworoczny nastrój – mówi Kirył Sebastianow, kierowca.

180 ciężarówek jedzie w kierunku ukraińskiej granicy. Tam podzielą się na dwie grupy, jedna wyruszy w kierunku Ługańska, druga w stronę Doniecka. To dziesiąty tego typu konwój. Każdy transport budzi ogromne kontrowersje. Mimo, że nazywany jest przez Rosję humanitarnym, Kijów jest przekonany, iż to jeden ze sposobów na dozbrajanie separatystów.

TV Trwam News/RIRM

drukuj