fot. YouTube

Spot wyborczy PO – w roli głównej premier Ewa Kopacz

Platforma Obywatelska zaprezentowała wyborczy spot. W roli głównej premier Ewa Kopacz. Filarem kampanii partii ma być blask unijnych funduszy, który jak do tej pory mocno oślepiał wyborców. Czy ta strategia sprawdzi się i tym razem?

„Miliardy dla samorządu – lepsze życie Polaków” – to hasło Platformy Obywatelskiej w tej kampanii. Hasło zaprezentowane zostało razem ze spotem wyborczym PO. W tle inwestycje takie jak m.in. kolejka linowa w Chorzowie czy Muzeum Śląskie w Katowicach.

– Te wybory są o wykorzystaniu wielkiej szansy europejskiej, te wybory są o tym, kto będzie wydatkował te gigantyczne miliardy z Europy, które trafiają właśnie do naszych samorządów – powiedział poseł PO Robert Tyszkiewicz.

Z unijnej kasy na lata 2014-2020 trafi do nas 106 mld euro, czyli ponad 440 mld zł.

– Średnio to 15-20 mld zł. na województwo w zależności od skali województwa – obiecywał premier Donald Tusk.

Okazuje się, że premier przelicytował wówczas swoją obietnicę – wskazuje europoseł PiS Zbigniew Kuźmiuk.

– Przecież do województw trafi zaledwie 40 proc. tych środków – zaznaczył europoseł.

Tak więc była to kolejna obietnica bez pokrycia. Mimo takich wpadek, temat potoku unijnych funduszy, które zaleje samorządy – jeśli tylko wybierze się PO -do tej pory działał.

– Platforma wraca już, jak „starta płyta” do tego samego mechanizmu czy tej samej metody – powiedział poseł SP Andrzej Romanek.

Metody, która w 2011 roku dała PO zwycięstwo w wyborach parlamentarnych.

– Jest to pewien lizak, który pokazuje się społeczeństwu. Rzeczywiście środki unijne napływały, ale ich czas powoli mija. Wydaje się, że jest to temat już przebrzmiały niemniej większość społeczeństwa jeszcze o tym nie wie – zaznaczył dr Aleksander Kozicki, politolog.

Wypalony politycznie Donald Tusk wyjechał do Brukseli, stąd Platforma liczy teraz na Ewę Kopacz. W nowym spocie premier jest lektorem.

– Ja bym chciała, żeby rząd stał tak trochę ponad tą kampanią. Mnie drażniły takie wykorzystywania tej sytuacji przez rządzących – powiedziała Anna Bańkowska z SLD.

Rząd lansuje się w wyborczych spotach, tymczasem powinien najpierw pokazać, jak wykorzystał środki z perspektywy na lata 2007-2013 – przyznaje poseł Andrzej Adamczyk z PiS.

– Premier Ewa Kopacz powinna dzisiaj poinformować Polaków, jaki jest stan zaawansowania wszystkich inwestycji, budów, projektów, do których wykorzystuje się środki unijne. Powinna jasno powiedzieć, ile możemy nie wydać, a dopiero później mówić o nowej perspektywie unijnej – powiedział poseł PiS Andrzej Adamczyk.

Dziś już wiemy, że najprawdopodobniej nie uda się wykorzystać wszystkich pieniędzy. Ani jeden odcinek autostrad nie został oddany w terminie. W dodatku drogi budowane były w cieniu afer i wykorzystanych podwykonawców. Od dróg gorsza jest jeszcze kolej, której zapóźnienia w stosunku do naszych zachodnich sąsiadów sięgają już co najmniej 50 lat. Kolei po prostu zabrano unijne fundusze przeznaczając je na drogi, za co teraz musimy tłumaczyć się przed Komisją Europejską.

TV Trwam News/RIRM

drukuj