fot. PAP/Tomasz Waszczuk

Spór o przewoźników

We wtorek wiceminister infrastruktury Jerzy Szmit i jego rosyjski odpowiednik Nikołaj Asauł rozmawiali telefonicznie a w środę mają się spotkać osobiście w Warszawie. Będzie to rozszerzenie rozmów eksperckich na temat zasad wykonywania przewozów drogowych do Federacji Rosyjskiej oraz ustalenia wysokości kontyngentu zezwoleń na 2016 rok. Od poniedziałku polscy kierowcy TIR-ów nie mogą wjeżdżać na terytorium Rosji.

Pan Zdzisław Malik jeździ TIR-ami od 42 lat. 30 stycznia przekroczył wrócił z Rosji.

– Żeby było wesoło to Rosjanie chociaż, tego nigdy nie stosowali, wysłali mnie na rentgen. Na rentgenie odczekałem swoje 2 i pół godziny po to, żeby zrobić ten rentgen i stwierdzić, że oprócz tego ładunku, który wiozę, nic innego nie ma – powiedział Zdzisław Malik, kierowca.

Od poniedziałku polscy kierowcy nie mogą wjeżdżać na teren Federacji Rosyjskiej. Władze w Moskwie unieważniły im zezwolenia. Na przejściach granicznych z Obwodem Królewieckim dziś polskich kierowców Tirów nie było.

– Zawsze były jakieś targi, zawsze to się działo pod koniec roku, z reguły się to działo z opóźnieniem, czyli taka sytuacja jaka jest teraz to jest nic nowego. Cztery lata temu była podobna sytuacja, przez miesiąc czasu dwa kraje stały i nie mogły do siebie wykonywać żadnych przewozów – stwierdził Andrzej Trojanowski, właściciel firmy przewozowej.

Kierowcy liczą, że negocjacje prowadzone w ministerstwie infrastruktury zakończą się powodzeniem, bo dalsze blokowanie przewozów to ogromne straty.

– Liczymy tak ponad 200 euro za postój pojazdu za dobę przestoju. Ale to jest nie wszystko bo tracimy kontrakty, wschodzą inne firmy – wyjaśnił Piotr Rejmak, właściciel firmy przewozowej, który wozi towary z Hiszpanii do Rosji.

Ci kierowcy, którym nie udało się do poniedziałku wyjechać z Rosji mają jeszcze czas do 15 lutego.

 

 

TV Trwam News

drukuj