(fot. PAP)

SP chce dymisji Szumilas

Solidarna Polska chce dymisji Minister Edukacji Krystyny Szumilas w związku z informacjami o możliwych nieprawidłowościach przy wprowadzaniu projektu e-podręcznika. SP złożyła zawiadomienie do prokuratury.

 „Nie dość, że program e-podręczników nie może ruszyć to jeszcze dowiadujemy się kolejnych nieprawidłowościach przy jego wdrażaniu” – zwraca uwagę lider SP Zbigniew Ziobro. Ponadto jak dodaje były minister sprawiedliwości – wszystko wskazuje na to, że na e-podręcznikach mają zarabiać ludzie powiązani z osobami na najwyższych szczeblach w MEN – w tym z wiceminister edukacji Joanną Berdzik.
 „Jest jakiś większy lub mniejszy układ lub układzik, żeby zarabiać pieniądze również przy okazji e-podręczników, dlatego złożyliśmy zawiadomienie do prokuratury generalnej, domagając się wszczęcia śledztwa. Zachodzi tu bowiem uzasadnione podejrzenie, że możemy tu mieć do czynienia z korupcją. Uważamy, że te konkursy są ustawiane, nie tak po prostu przez przypadek, tylko dlatego że ma wygrać ktoś, kto ma z tego czerpać kokosy i później ci, którzy tu inwestują też mają na tym skorzystać. Widzimy, że  w państwie rządzonym przez Donalda Tuska korupcja zaczyna znowu zaglądać z każdego kąta. To jest przerażające, bo dzieje się często kosztem zwykłych ludzi” – powiedział Zbigniew Ziobro.

 Prezes SP akcentuje jednocześnie, że za programem e-podręczników stoją ogromne pieniądze.

 „Generalnie cały rynek na podręczniki w Polsce rocznie to jest kwota liczona na miliard złotych, więc nawet jeśli dotyczy to jakiegoś fragmentu tej kwoty, to są to bardzo duże pieniądze. Solidarna Polska stoi na stanowisku, że jeśli Donald Tusk, przynajmniej medialnie robi miny oburzenia wobec afery, którą ujawniły taśmy Serafina. Ale przecież to co widzimy w związku z programem elektronicznej książki, która miała być wprowadzana przez rząd Donalda Tuska ze strony ministerstwa edukacji, to jest coś tego samego gatunku.  A można powiedzieć, rzecz jeszcze bardziej budząca zgrozę, bo dotyczy wyciągania znacznie większych pieniędzy i to często kosztem ubogich rodzin” – powiedział Zbigniew Ziobro.
 „Solidarna Polska” uważa, że należy ukrócić działania ludzi odpowiedzialnych za aferę podręcznikową, którzy żerują na polskich rodzinach (rynek podręczników ocenia się na 1 mld zł). Dlatego uważamy, że należy jak najszybciej zrealizować ideę e-podręcznika i to w najprostszej postaci. MEN winna odkupić od autorów prawa autorskie i umieścić je za darmo w internecie w jednym z popularnych formatów przeglądania. To spowodowałoby, że co roku polskie rodziny nie musiałyby wydawać ogromnych sum na książki dla dzieci. Ponadto należałoby doprowadzić do tego, by podstawy programowe nie zmieniały się co kilka lat (zmiana powoduje wprowadzenie nowego podręcznika i niemożność korzystania ze starych używanych), lecz np. co lat 10.”Solidarna Polska” wzywa Premiera Donalda Tuska i PO do wyeliminowania nepotyzmu oraz zachowań korupcyjnych w MEN i podległych mu agendach.

 Wypowiedź Zbigniewa Ziobro:

Audio MP3
Pobierz

 

 

         Warszawa, dnia 6 sierpnia 2012 roku

Zbigniew Ziobro
ul. Łobzowska 16/6
31-140 Kraków

  

Pan
Andrzej Seremet
Prokurator Generalny

  

WNIOSEK

o wszczęcie śledztwa w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa

Niniejszym, działając na podstawie art. 304 § 1 kpk, zawiadamiam o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa korupcji przez funkcjonariuszy publicznych – pracowników Ministerstwa Edukacji Narodowej, jak też podległych mu instytucji, w szczególności Ośrodka Rozwoju Edukacji, w związku przygotowaniem i wdrożeniem projektu „e-podręcznika”, tj. czynu z art. 228 kk lub innych.

UZASADNIENIE

 Jak wynika z doniesień medialnych w związku z pracami przy projekcie e-podręcznika, który poprzez stworzenie cyfrowych książek miał służyć rodzicom i uczniom, zwłaszcza tym z niezamożnych rodzin, ułatwiając im dostęp do pomocy naukowych bez konieczności zakupu drogich podręczników (ich rynek ocenia się na 1 miliard złotych), dochodzi do wielu nieprawidłowości i nadużyć. Analiza publikacji prasowych prowadzi do wniosku, że w związku z rozstrzygnięciami dotyczącymi  ww. projektu mogła dojść do przestępstwa łapownictwa oraz przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych lub osoby pełniące funkcje publiczne.

Po pierwsze liczne wątpliwości budzi pierwszy konkurs na partnera merytorycznego projektu, który wygrała firma Progress Framework, co do której kadr, jak też polityki finansowej istnieją poważne zastrzeżenia. Firma miała jednak tę „zaletę”, że współpracuje z Fundacją Centrum Edukacji Obywatelskiej związaną z Joanną Berdzik, wiceminister edukacji odpowiedzialną do połowy lipca br. za e-podręcznik. Po publikacjach prasowych wskazujących nieprawidłowości konkurs został unieważniony.

Do dymisji podał się również Jarosław Wojdyła dotychczasowy p.o. Dyrektora Ośrodka Rozwoju Edukacji. Jak podnosi Rzeczpospolita, osoba karana, która  pracę miała dostać dzięki pomocy żony – wicedyrektora jednego z departamentów MEN.

Z kolei konkurs na szkolenia dla dyrektorów i nauczycieli w ramach „Cyfrowej szkoły” wygrała ww. Fundacja Centrum Edukacji Obywatelskiej powiązana z b. wiceminister, pomimo niespełniania wymogów w zakresie posiadania zasobów niezbędnych do realizacji projektu.

Ponadto inny znajomy wiceminister Berdzik – Krzysztof Wojewodzic wygrywa konkurs na koordynatora projektu e-podręcznik. Sam konkurs, w zakresie wymagań, które musi spełnić kandydat, sprawia wrażenie idealnie przygotowanego pod ww. osobę. Co również wymaga procesowej weryfikacji K. Wojewodzic, zatrudniony od 1 lipca, już w czerwcu miał brać udział w posiedzeniach komisji konkursowej wybierającej partnerów do e-podręcznika. W dodatku jego obecność nie została odnotowana w protokole konkursowym. Według przedstawicieli firm stawających przed komisją, miał być on jej najaktywniejszym członkiem, mającym dostęp do poufnych danych finansowych i technologicznych.

Jak podnosi Rzeczpospolita w powołanej publikacji (E-podręcznik tylko dla kolegów) K. Wojwodzic rozpoczynając pracę w ORE wciąż posiadał 50 % udziałów w spółce Funmedia, która zajmuje się produkcją i sprzedażą e-podręczników.

Razie w opisanej sprawie również brak stosownej reakcji rządu, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów pomimo próśb dziennikarzy zajęła bowiem stanowiska w sprawie.

Na marginesie zauważyć należy, że procesowego zbadania wymagają również częste zmiany podstaw programowych nauczania. Prowadzą one bowiem do ogromnych wydatków publicznych i prywatnych w celu zakupu nowych książek oraz prowadzenia szkoleń kadry nauczycielskiej, z drugiej strony stając się przyczyną gigantycznych zysków wydawców. Rodzi się zatem uzasadnione podejrzenie, że za takimi decyzjami MEN nie kryje się bezinteresowność i troska o względy publiczne, w tym dobro uczniów.

W tym stanie rzeczy, wobec opisanych powyżej faktów i podejrzeń, w pełni konieczne jest zbadanie przedmiotowej sprawy pod kątem możliwości popełnienia przestępstw łapownictwa oraz przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych. Opisane powyżej powiązania personalne, jak też rozstrzygnięcia poszczególnych „konkursów” dotyczących e-podręczników wskazują, że osoby zaangażowane w projekt koncentrowały się głównie na pozyskiwaniu lukratywnych zleceń i stanowisk, nie dbając o powierzone im obowiązki w sprawie niezwykle ważnej dla milionów uczniów oraz ich rodziców.

Mając na uwadze powyższe, wnoszę o wszczęcie i przeprowadzenie postępowania przygotowawczego w przedmiotowej sprawie.

 

                                                                                  Zbigniew Ziobro

drukuj