fot. wikipedia

Sopot: Tablica pamiątkowa ku czci żołnierza AK Bolesława Srockiego

Na fasadzie budynku w Sopocie odsłonięto dzisiaj tablicę ku czci żołnierza Armii Krajowej i wychowawcy młodzieży Bolesława Srockiego i jego wychowanków, żołnierzy batalionów „Zośka” i „Parasol”, którzy – jak napisano na tablicy – „życie poświęcili dla Polski”.

W uroczystości wzięli udział m.in. Jakub Nowakowski ps. Tomek z batalionu „Zośka” oraz Maria Wiśniewska ps. Malina z „Parasola”.

Następnie złożono kwiaty na grobach Bolesława Srockiego oraz Jana Kordulskiego „Żbika”, żołnierza batalionu „Parasol” na cmentarzu komunalnym w Sopocie.

Tablica zawisła na ścianie kamienicy przy ulicy Sikorskiego 9, gdzie mieszkał Bolesław Srocki.

Odsłonięcie tablicy poprzedziła m.in. okolicznościowa sesja Rady Miasta Sopotu, podczas której zaprezentowano życiorys Bolesława Srockiego i pokazano film jemu poświęcony.

Bolesław Srocki (urodził się 23 marca 1893 r. w Otalążce w woj. mazowieckim, zmarł 12 marca 1954 r. w Gdańsku) to nauczyciel i wychowawca, działacz polityczny i społeczny, publicysta, żołnierz Armii Krajowej.

Bolesław Srocki był członkiem władz Związku Młodzieży Polskiej „Zet” – tajnej trójzaborowej organizacji młodzieżowej. W 1918 r. współtworzył Towarzystwa Straży Kresowej i był wydawcą pism TSK – „Głos Ziemi Chełmskiej” i „Wschód Polski”.

Zasiadał w Sejmie w latach 1928-1930 z ramienia Związku Naprawy Rzeczpospolitej.

W 1931 r. objął funkcję kierownika Okręgu Poznańskiego Związku Obrońców Kresów Zachodnich, przemianowanego następnie na Polski Związek Zachodni.

We wrześniu 1939 r. odpowiedział odmownie na propozycję ewakuacji z Polski. W czasie okupacji był doradcą politycznym gen. Tadeusza Pełczyńskiego „Grzegorza” – szefa sztabu ZWZ-AK oraz redaktorem naczelnym pisma KG ZWZ/AK „Wiadomości Polskie” i współorganizatorem Polskiego Związku Zachodniego.

Z ramienia KG AK skierowano go do redakcji najważniejszego pisma konspiracyjnego – „Biuletynu Informacyjnego”, gdzie był współpracownikiem redaktora naczelnego tego pisma – Aleksandra Kamińskiego, autora książki „Kamienie na szaniec”. W czasie Powstania Warszawskiego pełnił w redakcji „Biuletynu Informacyjnego” funkcję zastępcy Aleksandra Kamińskiego.

Bolesław Srocki był członkiem Rady Wychowawczej Szarych Szeregów, mentorem, duchowym i intelektualnym przewodnikiem konspiracyjnej organizacji „Pet” – grupy młodzieży, która stworzyła trzon kadry dowódczej batalionów „Zośka” i „Parasol”. W czasie okupacji oraz Powstania Warszawskiego zginęli niemal wszyscy jego wychowankowie.

W 1945 r. przygotował on projekt deklaracji założycielskiej Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość.

Po wojnie, we współpracy z dowódcą batalionu „Parasol”, gromadził dokumenty i relacje związane ze szlakiem bojowym swoich wychowanków. Redagował wspomnienia do nigdy nie zrealizowanego projektu wydawniczego „Kroniki batalionu Parasol”. Teksty te oraz relacje dwojga jego wychowanków został opublikowane dopiero w 2016 roku nakładem Muzeum II Wojny Światowej w książce „W kręgu Bolesława Srockiego. Ludzie Petu. Relacje-wspomnienia-polemiki”.

W 1948 r. Bolesław Srocki jako pracownik Instytutu Bałtyckiego zamieszkał w Sopocie.

Całe swoje życie podporządkował naczelnej idei Związku Młodzieży Polskiej „Zet”, wyrażonej w haśle „Dla Polski”. Był jednak przede wszystkim wychowawcą i opiekunem młodzieży. Przygotował do działalności publicznej „dla Polski” wielu młodych ludzi. Byli wśród nich m.in. bohaterowie „Kamieni na szaniec”, przedwojenny naczelnik Związku Harcerstwa Polskich Tomasz Piskorski oraz Janusz Lewandowski – wydawca, grafik, ojciec Krystyny Lewandowskiej-Grabowskiej, zmarłej w tym roku wieloletniej radnej Sopotu.

O Bolesławie Srockim tak mówił naczelnik Szarych Szeregów, dowódca akcji pod Arsenałem, Stanisław Broniewski „Orsza”: „Niewątpliwie jedna z poważniejszych pozycji polskiej myśli politycznej tego okresu. Postawił na młodzież. W niej widział przyszłość. W nią wkładał całego siebie”.

„Sam kawaler, tę młodzież, którą zorganizował i której przewodził, traktował jak własnych synów. Najbliższy był mu Staszek Leopold, który pełnił rolę właściwego kierownika konspiracyjnego <<Petu>>. Pan Bolesław stał w cieniu za Staszkiem, doradzał, inspirował. Taka rola była jak najbardziej zgodna z jego psychiką, z całą jego metodą pracy społecznej i politycznej” – ocenił Stanisław Broniewski.

PAP/RIRM

drukuj