fot. PAP/EPA

Somalia: dymisja szefów policji i wywiadu po zamachach w Mogadiszu

Rząd Somalii zdymisjonował komendanta krajowej policji i szefa służb wywiadowczych w reakcji na sobotni podwójny zamach dżihadystów w stolicy kraju, Mogadiszu, w którym według najnowszych danych zginęło co najmniej 29 osób – poinformowały władze w niedzielę.

Dymisja szefa policji Abdihakina Dahira Saiida oraz dyrektora generalnego Narodowej Agencji Wywiadowczej Abdullahiego Mohammeda Alego nastąpiła na skutek sobotniego ataku, a także wcześniejszego zamachu islamistów w Mogadiszu z 14 października, w którym zginęło ok. 360 osób – wynika z oświadczenia wydanego przez kancelarię szefa rządu, Hasana Khayrego.

Tymczasem policja poinformowała, że po blisko 12 godzinach zakończyły się walki funkcjonariuszy z dżihadystami z partyzantki Al-Szabab, którzy przeprowadzili sobotni zamach, po czym zabarykadowali się na najwyższym piętrze jednego z hoteli w centrum Mogadiszu.

Według policjanta Abdullahiego Nura dotychczas podczas zajść zginęło 29 osób, w tym co najmniej 12 funkcjonariuszy, były somalijski deputowany, pułkownik policji oraz kobieta z trojgiem dzieci. Władze ostrzegają, że bilans ofiar śmiertelnych może wzrosnąć.

Jak przekazała policja, udało się schwytać trzech napastników, a dwaj po postrzeleniu przez funkcjonariuszy wysadzili się w powietrze. Władze nie wykluczają, że część islamistów mogła przebrać się i uciec z oblężonego hotelu wraz z gośćmi.

Pierwszy pojazd wyładowany materiałami wybuchowymi uderzył w hotel Nasahablod, położony w odległości ok. 600 metrów od pałacu prezydenckiego, po czym uzbrojeni bojownicy wtargnęli do budynku. Kilka minut później kolejny samochód pułapka eksplodował w tej samej okolicy, w pobliżu gmachu parlamentu.

Do ataków przyznali się islamiści z ugrupowania Al-Szabab, którzy jako cel wskazali znajdujących się w hotelu ministrów i przedstawicieli sił bezpieczeństwa.

14 października w wyniku eksplozji samochodu ciężarowego w Mogadiszu zginęło co najmniej 358 osób. Był to najtragiczniejszy atak tego typu w historii kraju. Al-Szabab nie przyznało się do jego przeprowadzenia.

Al-Szabab, ugrupowanie powiązane ze wschodnioafrykańskim odłamem Al-Kaidy, walczy o narzucenie w Somalii surowej wersji islamu. Choć ekstremiści ponieśli straty w ostatnich latach, ich ugrupowanie nadal przeprowadza krwawe ataki w Somalii, a zwłaszcza w stolicy.

PAP/RIRM

drukuj