fot. PAP

„Solidarność” przygotowuje ustawę o referendach

NSZZ „Solidarność” przygotowuje ustawę, na podstawie, której o przeprowadzeniu referendum decydowaliby wyłącznie obywatele. Projekt ustawy ma być gotowy po Nowym Roku.

W tej sprawie NSZZ „Solidarność” współpracuje, m.in. z Instytutem Spraw Publicznych. O potrzebie zmian w kwestii referendum „Solidarność” alarmowała już wcześniej. Powodem do podjęcia takich działań było odrzucenie przez polskich posłów wniosków o przeprowadzenie referendum ws. sześciolatków oraz wydłużenia wieku emerytalnego, a także zbyt niska frekwencja podczas referendum dotyczącego odwołania prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz.

– Te zdarzenie pokazują, że musimy coś zrobić z polskim prawem, bo zapis konstytucyjny, dający nam prawo do demokracji bezpośredniej jest tak naprawdę fikcyjny. Obywatele mogą zebrać niezliczoną ilość podpisów, a i tak wszystko zależy od aktualnie rządzących polityków, którzy te podpisy zwyczajnie wyrzucają do kosza – zwrócił uwagę Marek Lewandowski, rzecznik NSZZ „Solidarność”.

Założenia do projektu składają się z kilku punktów, ale najważniejsza jest obligatoryjność w momencie, kiedy pod wnioskiem podpisze się odpowiednia liczba obywateli – dodaje Marek Lewandowski.

Elementów składających się na zmienione prawo jest wiele, ale najważniejsze są dwa. A więc obligatoryjność takiego referendum po spełnieniu pewnych warunków i brak progów frekwencyjnych dla ważności takiego głosowania. Referendum przeprowadzone zgodnie z tymi zasadami byłoby zawsze wiążące – zaznaczył Marek Lewandowski

Solidarność chce także, aby przed rozpoczęciem referendum była przeprowadzona kampania referendalna.

RIRM

drukuj