fot. PAP/Tytus Żmijewski

„Solidarność” przeciwko strajkom wobec zmian w oświacie

Wczoraj odbył się ogólnopolski strajk nauczycieli i pracowników oświaty. Protest przeciwko reformie systemu oświaty zorganizował Związek Nauczycielstwa Polskiego. Nie wzięła w nim jednak udziału oświatowa  „Solidarność”.

Od początku tego roku każdego 10. dnia miesiąca niektórzy rodzice w ramach protestu przeciwko reformie edukacji nie posyłają swoich dzieci do szkół. Akcja ma mały zasięg. Zupełnie inaczej jest ona przedstawiana w liberalno-lewicowych mediach – wskazał poseł PiS Zbigniew Dolata.

– Jestem zdumiony wykorzystywaniem dzieci do działań stricte partyjnych i to takich, które mają na celu wprowadzenie chaosu w polskiej oświacie – powiedział parlamentarzysta.

Protestujący chcą, aby rząd wycofał się ze zmian, które obejmują m.in. wygaszanie gimnazjów. Włączanie dzieci i uczniów do sporu dorosłych nie jest dobrym pomysłem – uważa Ewa Roszyk z oświatowej „Solidarności”.

– Jeżeli mówimy o tym, że rodzice wykorzystując dzieci nie posyłając ich do szkół, protestują przeciwko reformie, to chyba jest to trochę nietrafiony pomysł, jako że reforma stała się faktem – powiedziała Ewa Roszyk.

Ustawy reformujące system edukacji już w styczniu podpisał prezydent Andrzej Duda. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości tłumaczą, że reforma systemu oświaty jest przemyślana, odpowiedzialna, a do tego po licznych konsultacjach społecznych.

Tymczasem wczoraj Związek Nauczycielstwa Polskiego zorganizował ogólnopolski protest przeciwko reformie oświaty.

Poseł PiS Zbigniew Dolata tłumaczy, że postawa ZNP względem gimnazjów jest mało wiarygodna.

– Przecież przez długie lata, od początku powstania gimnazjów, Związek Nauczycielstwa Polskiego bardzo krytykował ten typ szkół. A teraz, w momencie, kiedy Prawo i Sprawiedliwość dokonuje tej zmiany, to ZNP zmienia pogląd o 180 stopni – wskazał poseł PiS.

W ogólnopolskim strajku nauczycieli nie wzięła udziału oświatowa „Solidarność” – dodała Ewa Roszyk.

– Sądzimy, że nie jest to dobry czas na wychodzenie na ulicę, Przez ostatnie kilka lat nie było klimatu do rozmów. Nikt z nami nie rozmawiał. Biegaliśmy po ulicach Warszawy i protestowaliśmy, ale nic z tego nie wynikało. W tej chwili zmieniła się sytuacja o tyle, że strona ministerialna rzeczywiście chce rozmawiać – mówiła członkini oświatowej „Solidarności”.

Reforma edukacji, w ramach której zmieniona zostanie m.in. struktura szkół, rozpocznie się od roku szkolnego 2017/2018. W miejsce obecnie istniejących typów szkół wprowadzone zostaną stopniowo: 8-letnia szkoła podstawowa, 4-letnie liceum i 5-letnie technikum, a także dwustopniowe szkoły branżowe. Gimnazja zostaną zlikwidowane.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj