fot. M. Borawski

„Solidarność” – będzie strajk generalny

„Solidarność” zapowiada strajk generalny w zakładach pracy i wielką manifestację w Warszawie. Demonstracja mogłaby się odbyć w połowie września.

To reakcja związku na niekorzystne dla pracowników rządowe i poselskie zmiany w Kodeksie Pracy, które uchwalił Sejm. Ustawa zakładająca uelastycznienie czasu pracy przelała czarę goryczy – mówi przewodniczący NSZZ „Solidarność” Piotr Duda. Odrzucenie tych zmian było warunkiem dalszych negocjacji rządu ze związkowcami.

– Mamy w tej chwili namacalny dowód, że premier Donald Tusk stchórzył, bo przecież warunkiem kolejnych negocjacji, było odrzucenie tego złego projektu ustawy o elastycznym czasie pracy. Okazuje się, że kolejnej tury rozmów nie ma, a ustawa przechodzi w Sejmie, za zgodą oczywiście koalicji rządzącej. To jest pokazanie, gdzie premier ma dialog, gdzie ma pracowników, gdzie ma ich przedstawicieli , czyli Związki Zawodowe. W tym przypadku rozmowa z tym Rządem nie ma żadnego sensu – powiedział Piotr Duda.

Decyzję o protestach podjęła obradująca w Gorzowie Wielkopolskim Komisja Krajowa „Solidarności”, która analizowała obecną sytuację w kraju oraz wyniki związkowego referendum ws. wyboru formy protestu.  Zdecydowana większość członków „Solidarności” wzięła udział w referendum i opowiedziała się za organizacją ogólnopolskiej manifestacji i strajku generalnego. Teraz „Solidarność” będzie rozmawiała o formie protestu z innymi centralami związkowymi – OPZZ i Forum Związków Zawodowych.

– Najpierw musiałoby odbyć się formalne referendum we wszystkich zakładach w Polsce, nie tylko wśród członków „Solidarności”. Na ten temat jeszcze będę rozmawiał z OPZZ i z Forum Związków Zawodowych. Natomiast demonstracja w Warszawie – którą też przewidujemy – prawdopodobnie odbędzie się we wrześniu.  Mamy pełnomocnictwa Komisji Krajowej w celu przygotowania scenariusza tych demonstracji. Będziemy apelowali do wszystkich środowisk, którym jest po drodze, aby ten Rząd ustąpił; a tak faktycznie, by ten Parlament się rozwiązał i nastąpiły nowe wybory, żebyśmy właśnie tą demonstracją pokazali, że mamy dość tych rządów – powiedział przewodniczący NSZZ „Solidarność”.

RIRM

drukuj