fot. wikipedia.org

Śmierć polskiego alpinisty w Himalajach

Alpinista Grzegorz Kukurowski zmarł podczas wspinaczki na szczyt Shivling (6543 m) w Himalajach Gharwalu w Indiach – poinformował w czwartek Polski Związek Alpinizmu (PZA). Trwa akcja ratunkowa mająca na celu udzielenie pomocy Łukaszowi Chrzanowskiemu.

Obaj byli członkami wyprawy PZA, którą kierował Paweł Karczmarczyk.

Według komunikatu PZA, w poniedziałek Kukurowski i Chrzanowski utknęli w ścianie Shivlingu w partiach podszczytowych drogi czeskiej na wysokości 6300 m. W nocy Kukurowski stracił przytomność i, mimo podania odpowiednich leków, już jej nie odzyskał. Następnego dnia zmarł. Chrzanowski zdecydował się wycofać ze ściany zjazdami i w tej chwili znajduje się w połowie bariery skalno-lodowej, czyli pomiędzy dużym śnieżnym polem a dolnymi śniegami.

Pozostali członkowie wyprawy bezzwłocznie opuścili bazę górną, gdzie przygotowywali się do wspinaczki innymi drogami na sąsiednich ścianach i dotarli do bazy głównej, aby zorganizować akcję ratunkową.

Dzięki pomocy polskiego konsulatu w New Delhi w ratowniczą akcję helikopterową zaangażowała się policja indyjska. W środę helikopter zdołał zlokalizować Kukurowskiego i Chrzanowskiego, jednak pilot po przeanalizowaniu panujących warunków nie zabrał tego drugiego ze ściany, twierdząc, że parametry nośne helikoptera nie pozwalają na zatrzymanie maszyny w wolnym zwisie na tej wysokości. Również sprowadzony później helikopter Sił Powietrznych Indyjskiej Armii nie był zdolny do wykonania takiego zadania.

Akcję ratunkową ma wesprzeć czterech ratowników indyjskich. Wraz z nimi część polskiego zespołu dotarła do bazy wysuniętej pod Shivlingiem i rozpoczęła zakładanie lin poręczowych na drodze zejścia Chrzanowskiego, który porusza się w dół i z którym jest kontakt telefoniczny.

Wieczorem na stronie internetowej PZA ma się ukazać kolejny komunikat w tej sprawie.

PAP/RIRM

drukuj