fot. PAP/Leszek Szymański

Słowenia: Marszałek S. Karczewski wziął udział w uczczeniu pamięci polskich żołnierzy, którzy zginęli podczas I wojny światowej

Marszałek Stanisław Karczewski wraz z delegacją Senatu uczestniczył w czwartek – drugiego dnia oficjalnej wizyty – w odsłonięciu i poświęceniu pomnika ku czci polskich żołnierzy, którzy zginęli na ziemi słoweńskiej w czasie I wojny światowej. W tym roku mija 100 lat od jej zakończenia. Uroczystość odbyła się na górze Sabotin w Słowenii.

Polscy i Słoweńscy żołnierze ramię w ramię bohatersko walczyli w mundurach armii austrowęgierskiej na froncie nad Soczą. Zginęło tu prawdopodobnie kilka tysięcy naszych rodaków.

– Chcemy, by pamiętano tutaj o Polakach, którzy oddali swoje życie. Chcemy, by pamiętano, że Polacy – obok Słoweńców, Węgrów, Czechów i Ukraińców – przelewali tutaj swoją krew – zaznaczył Stanisław Karczewski.

Uroczystość odsłonięcia pomnika na górze Sabotin patronatem honorowym objął Alojz Kovszca, przewodniczący izby wyższej słoweńskiego parlamentu.

– Kiedy dzisiaj patrzymy na otaczające nas wzgórza nie starcza nam wyobraźni, by odczuć ogrom nieludzkiego cierpienia, jakie było udziałem żołnierzy na tej linii frontu – mówił Alojz Kovszca.

Pomnik poświęcił pochodzący z Polski ks. abp Juliusz Janusz, nuncjusz apostolski w Słowenii.

– Bóg Ojciec przyjął ich ofiarę tak, jak przyjął ofiarę swojego Syna Jezusa Chrystusa. Nagrodził tych bohaterów zmartwychwstaniem ich ojczyzny i przyniósł pokój wielu narodom – akcentował ks. abp Juliusz Janusz.

W wydarzeniu uczestniczyli też Polacy mieszkający obecnie w Słowenii.

– Cieszymy się, że ktoś dostrzegł, że byli tutaj Polacy, że tutaj też ginęli. Co prawda nie za swoją ojczyznę, tylko za Austro-Węgry, ale Polska powstała i jest, i dobrze, że jest w świadomości Słoweńców – powiedział Janusz Kim, Polak mieszkający w Słowenii od 31 lat.

Front nad Soczą był kuźnią wielu wybitnych polskich wojskowych i dowódców. Na terenie dzisiejszej Słowenii walczyli m.in. przyszli generałowie Stanisław Maczek, Franciszek Latinik oraz August Fieldorf Nil. Polacy byli wcielani do wrogich armii trzech zaborców. Często musieli walczyć przeciwko sobie. W trakcie I wojny światowej zginęło blisko pół miliona naszych rodaków. Podobny los spotkał inne narody pozbawione własnego państwa.

– Dzisiaj mamy swoje państwo, które broni naszych interesów i Polacy nie muszą być posyłani, by ginąć na obcych frontach – podkreślił Stanisław Karczewski.

Polska i Słowenia należą dziś do Unii Europejskiej, która przechodzi kryzys. Wspólnota będzie silna, gdy oprze się na państwach narodowych – wskazał marszałek.

– Państwo narodowe sprawdziło się, bo jest nośnikiem narodowej tożsamości. Tylko wtedy, gdy Europejczycy zachowają tożsamość UE może przetrwać i odnieść sukces – zaznaczył Stanisław Karczewski.

Marszałek Senatu mówił, że fundamentem wspólnoty europejskiej jest solidarność i poszanowanie oraz szacunek dla wszystkich narodów.

Słoweńscy żołnierze wcieleni do armii austrowęgierskiej walczyli również na terytorium Polski na froncie galicyjskim. W maju tego roku planowana jest uroczystość odsłonięcia pomnika ku czci Poległych Słoweńców.

 

 

 

Piotr Krupa/TV Trwam News/RIRM

drukuj