fot. flickr.com

Słowenia informuje o salmonelli w mięsie z Polski

Słowenia poinformowała o wykryciu salmonelli w mięsie z Polski. Według tamtejszego urzędu ds. bezpieczeństwa żywności bakterię wykryto „w kolejnych trzech partiach przeznaczonego na kebab mięsa wołowego i indyczego”. Jedna ze słoweńskich firm miała wycofać partie mięsa zamówione z polskiego zakładu.

Tamtejsza agencja informacyjna zwróciła uwagę, że jest to kolejny przypadek wykrycia salmonelli w mięsie z Polski.

„Na pierwszy rzut oka wygląda to na pewnego rodzaju wojnę gospodarczą” – podkreślił poseł Robert Telus, wiceprzewodniczący sejmowej komisji rolnictwa.

–  Trzeba dokładnie to sprawdzić i dopiero wyciągać wnioski. Czy naprawdę salmonella była w dużej partii, czy małej. 45 kg to indywidualna partia. Wygląda mi to na taką wojnę gospodarczą. Trzeba dokładnie sprawdzić, czy naprawdę była to sprawa salmonelli czy wyłącznie wynikało to z tego, że „musieli coś znaleźć” – zwrócił uwagę parlamentarzysta.

Od czwartku polska wołowina jest też szczegółowo kontrolowana w Czechach, gdzie zaczęły obwiązywać nadzwyczajne środki wprowadzone po odkryciu bakterii salmonelli w mięsie z Polski.

Zaostrzenie kontroli i informacje o kolejnych przypadkach nieprawidłowości nasiliły się po reportażu TVN 24 o nielegalnym uboju w polskiej rzeźni w województwie mazowieckim.

RIRM

drukuj