Śledztwo smoleńskie przedłużone do końca 2017 r.

Do 31 grudnia przyszłego roku  zostało przedłużone śledztwo ws. katastrofy smoleńskiej. Taką decyzję podjął prok. Marek Pasionek, zastępca Prokuratora Generalnego. Dotychczas termin trwania tego śledztwa był określony na 10. kwietnia 2017 r.

Jest to pierwsza decyzja o przedłużeniu śledztwa ws. katastrofy smoleńskiej od kiedy prowadzi je zespół prokuratorów z Prokuratury Krajowej.

W czerwcu Prokuratura Krajowa podała, że „istnieje konieczność zbadania wszystkich ciał ofiar katastrofy smoleńskiej, które nie zostały spopielone”. Wskazano, że badania sekcyjne będą miały znaczenie dla określenia przyczyny śmierci ofiar, a także przyczyn katastrofy.

We września Prokuratura Krajowa informowała, że podjęła umorzone kilka lat temu inne śledztwo ws. niedopełnienia obowiązków przez polskich prokuratorów wojskowych po katastrofie.

Przedłużenie postępowania rodzi nadzieje na rzetelne wyjaśnienie przyczyn narodowej tragedii – mówi poseł Andrzej Melak, brat śp. Stefana Melaka, który zginął pod Smoleńskiem.

– Przedłużenie śledztwa rodzi nadzieję na to, że będzie prowadzone do końca, czyli do wyjaśnienia. Już jest prowadzone w dobrym kierunku, a gwarancją jest to, że nowa władza, nowi prokuratorzy, nowy śledczy, nowa komisja – dążą do tego, by nareszcie, po sześciu latach, doprowadzić do wyjaśnienia przyczyn tego, co stało się w Smoleńsku – akcentuje Andrzej Melak.

Własne postępowanie ws. katastrofy smoleńskiej prowadzi strona rosyjska, która podkreśla, że przed jego prawomocnym zakończeniem nie zwróci Polsce wraku Tu-154 i „czarnych skrzynek”.

10 kwietnia 2010 r. w Smoleńsku w katastrofie Tu-154M zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński.

 

 

RIRM/TV Trwam News

drukuj