fot. PAP/Andrzej Grygiel

Śląskie: ponad tysiąc osób na metropolitalnym śniadaniu wielkanocnym dla samotnych

Znacznie ponad tysiąc osób zjadło w niedzielę przed południem śniadanie wielkanocne dla samotnych w Katowicach, współorganizowane przez Fundację Wolne Miejsce oraz 14 samorządów Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii (GZM).

Idea świątecznych posiłków dla samotnych wyrosła z wigilii dla samotnych, organizowanych od lat przez pomysłodawcę i koordynatora akcji Mikołaja Rykowskiego. Początkowo, blisko dwie dekady temu, wraz z żoną zaprosił on do siebie na Wigilię samotnego sąsiada. W kolejnych świątecznych spotkaniach Rykowskiego uczestniczyło po kilka, kilkanaście osób.

Z czasem przedsięwzięcie zyskało wsparcie władz samorządowego parku Śląskiego, a potem także miast. Prócz spotkań wigilijnych zainicjowano śniadania wielkanocne. W ostatnich latach wydarzenia zaczęła koordynować założona przez Rykowskiego fundacja Wolne Miejsce.

W 2018 r. śniadania wielkanocne dla samotnych odbyły się w regionie w Chorzowie, Siemianowicach Śląskich i Świętochłowicach. W tym roku, wraz z rozwojem działalności GZM, zamiast większej liczby wydarzeń w poszczególnych miastach, ich gospodarze i zarząd Wolnego Miejsca postanowili zorganizować jedno wspólne śniadanie, w katowickim Międzynarodowym Centrum Kongresowym.

W niedzielę Rykowski, przypominając historię inicjatywy zaznaczył, że z tym dniem wiąże się jeszcze jedna historia rozpoczynająca się od jednego człowieka.

„To historia człowieka wyjątkowego, który był w pełni człowiekiem i w pełni Bogiem. Ten człowiek żył, umarł za każdego z nas i zmartwychwstał – i zmienił całkowicie świat” – zaznaczył szef Wolnego Miejsca.

„Ta historia jest najpiękniejsza, dzisiaj ją celebrujemy. Chcemy podczas tej uroczystości pokazać wam, jaką wielką miłością darzy nas Bóg” – podkreślił inicjator wydarzenia.

Szef rady Wolnego Miejsca Jan Wojnar nawiązał do serii eksplozji, do których doszło w Niedzielę Wielkanocną w kościołach oraz hotelach na Sri Lance i które skutkowały dziesiątkami ofiar śmiertelnych.

„Jeśli popatrzymy na to, co dzieje się na świecie, tym bardziej to nasze spotkanie ma potężny wydźwięk: jesteśmy tymi, którzy mają w sercach wartości chrześcijańskie” – zaakcentował.

Do hali Międzynarodowego Centrum Kongresowego w Katowicach można było w niedzielę wejść od godz. 9.00. Już wtedy na stołach znajdowały się słodycze i owoce, grała muzyka. Śniadanie rozpoczęło się po godz. 10.00 od złożenia życzeń i uściskania się, podania sobie rąk. Na posiłek złożyły się m.in. żur z kiełbasą, jajka, sałatki, wędliny, ciasta i inne słodycze.

Śniadaniu towarzyszył program artystyczny, nawiązujący do postrzegania zmartwychwstania Chrystusa przez ludzi dotkniętych różnymi życiowymi i codziennymi problemami. Przy pożegnaniu przewidziano wręczenie prezentów.

Aby pomóc w dotarciu na śniadanie i w późniejszym powrocie z niego, Zarząd Transportu Metropolitalnego GZM przygotował specjalne bezpłatne linie autobusowe kursujące przez Zabrze, Rudę Śląską, Świętochłowice i Chorzów, Piekary Śląskie i Bytom, Dąbrowę Górniczą, Będzin, Czeladź i Siemianowice Śląskie, a także Sosnowiec i Mysłowice.

Według przedstawicieli Wolnego Miejsca doświadczenia przygotowywania świątecznych posiłków wskazują, że w regionie jest wiele osób samotnych. Ze względu na metropolitalny wymiar inicjatywy w tym roku fundacja przygotowała się na większą, niż w poprzednich latach liczbę uczestników. Wsparcie zapewniają miasta, firmy, instytucje i kilkuset wolontariuszy.

Niezależnie od inicjatywy Rykowskiego świąteczne posiłki dla potrzebujących w Katowicach organizuje działające od 1989 r. Górnośląskie Towarzystwo Charytatywne – pierwsza pozapaństwowa i pozakościelna organizacja tego typu na Śląsku i jedna z pierwszych w Polsce. Każdego roku organizuje uroczyste wielkanocne śniadanie dla osób bez własnego domu, skrajnie ubogich i samotnych w tzw. Białej Sali swojej siedziby przy ul. Jagiellońskiej.

Rykowski zaznaczył w niedzielę, że Wolne Miejsce organizuje tego dnia podobne posiłki dla samotnych w wielu miastach Polski, m.in. Olsztynie, Kołobrzegu, Łodzi, Radomiu czy Ostrowie Wielkopolskim.

PAP/RIRM

drukuj