fot. PAP/Marcin Bielecki

Śląscy kolejarze obawiają się utraty pracy

Pracownicy śląskiego zakładu PKP Cargo obawiają się utraty swoich miejsc pracy. Z tego powodu organizują dziś w Tarnowskich Górach pikietę, w trakcie, której będą informowali społeczeństwo o problemach polskich kolei.

Powodem protestu są plany zarządu spółki dotyczące przeniesienia większości działów tarnogórskiego zakładu do Katowic. Na skutek tej decyzji pracę może stracić nawet kilkaset osób – mówi Ryszard Lach, przewodniczący „Solidarności” w Śląskim Zakładzie Spółki PKP Cargo w Tarnowskich Górach.

Ci ludzie są zbulwersowani tą sytuacją. Pan wiceprezes prezes Wojciech Derda był na spotkaniu z pracownikami i argumentował to, że spółka musi schodzić z kosztów. Jakich kosztów, skoro naszym zdaniem te koszty są wielokrotnie wyższe? Ci ludzi przecież będą musieli zrezygnować z pracy, a w tych rejonach nie ma innych miejsc pracy. Już wiele zakładów padło. W Tarnowskich Górach jest największy węzeł towarowy, jeśli chodzi o rozrząd. Jesteśmy największym zakładem w Polsce, a drugim w Europie. Nie rozumiemy podejścia zarządu spółki PKP Cargo – podkreśla Ryszard Lach.

Pikieta rozpoczęła się o godz. 14.30 przed dworcem kolejowym w Tarnowskich Górach.

Śląski Zakład PKP Cargo zatrudnia 2800 pracowników. Firma realizuje około 30 proc. pracy przewozowej całej spółki.

RIRM

drukuj