fot. wikipedia

W. Skurkiewicz: kto jest wyżej w hierarchii partyjnej PO, ten musi mieć lepszy zegarek

Wydaje mi się, że w PO jest taka zasada, że im kto jest wyżej w hierarchii partyjnej, tej koleżeńskiej szczególnie, to musi mieć lepszy zegarek – ocenił we wtorek poseł PiS Wojciech Skurkiewicz. Jego zdaniem wśród polityków PO najważniejsze są „skóra, fura, komóra i zegarek”.

Wojciech Skurkiewicz zapytany o zdanie na temat kolejnych taśm z restauracji „Sowa i przyjaciele” powiedział, że „to pokazuje jak w soczewce, jak funkcjonowało państwo przez 8 lat; jak funkcjonowała Platforma Obywatelska i rządzący naszą ojczyzną”. „Wydaje się, że dla tych ludzi najważniejsza była fura, skóra i komóra. No i jeszcze zegarek” – ocenił.

– Ten język, te słowa, które padają podczas tej rozmowy i tych wcześniejszych, różnego rodzaju inwektywy pod adresem politycznych kolegów: określenie Grzegorza Schetyny jako „lwowski żulik” to są rzeczy dość przykre i uwłaczające, bez wątpienia. Określenie Halickiego „debilem” przez Jacka Krawca to jest rzecz, w moim przekonaniu, niedopuszczalna – pokreślił Wojciech Skurkiewicz w telewizji Republika.

– Śledząc to wydaje mi się, że w Platformie Obywatelskiej jest taka zasada, że im kto jest wyżej w hierarchii partyjnej, tej koleżeńskiej szczególnie, to musi mieć lepszy zegarek – powiedział poseł PiS.

Skompromitowana władza PO opierała się na takiej zasadzie: skóra, fura i komóra. Dla nich nieważne były sprawy ludzi; sprawy socjalne; sprawy bardziej przyziemne obywateli i mieszkańców naszej ojczyzny. Nie pochylali się nad problemami ludzkimi. Dla nich najważniejsze było to, co jest w tej chwili: żeby napchać sobie jak najbardziej swoje opasłe kieszenie i nie liczyli się z niczym. Mam nadzieję, że te osoby już nie powrócą do życia publicznego – powiedział w mocnych słowach poseł Skurkiewicz.

W niedzielę i poniedziałek portal tvp.info opublikował nowe nagrania z 2014 r. z restauracji „Sowa i Przyjaciele”. Na taśmach zarejestrowana jest rozmowa ówczesnego szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego z ówczesnym prezesem Orlenu Jackiem Krawcem.

Jak podał portal tvp.info, spotkanie b. szefa MSZ z b. prezesem prezesa Orlenu odbyło się w słynnej restauracji pod koniec lutego 2014 r. Obaj m.in. zastanawiali się, jakie są szanse PO na utrzymanie władzy i omawiali wewnętrzne sprawy partyjne – konflikt między Grzegorzem Schetyną i Donaldem Tuskiem. Ze strony Sikorskiego pod adresem obecnego szefa PO Grzegorza Schetyny pada w pewnym momencie określenie, że „ma knajacki styl lwowskiego żulika”.

RIRM/PAP

drukuj