fot. flickr.com

Siemoniak: zapytaliśmy USA o możliwość zakupu pocisków

Wicepremier, minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak potwierdził, że Polska zwróciła się do USA z pytaniem o możliwość zakupu pocisków manewrujących typu Tomahawk.

Jak wcześniej informował resort obrony, postępowanie mające zakończyć się wyborem trzech okrętów podwodnych zdolnych przenosić pociski manewrujące ma rozpocząć się w sierpniu. Podpisanie umowy MON planuje na 2017 rok.

Komandor, porucznik rezerwy Maksymilian Dura, ekspert portalu defence24, zauważył, że oprócz rakiet Tomahawk, Polska ma do rozważenia także ofertę ze strony Francji.

Polsce zaoferowano francuskie rakiety manewrujące MdCN. Te rakiety Polska ma już na biurku, więc minister obrony narodowej szuka drugiej opcji, która pozwoli wybierać. Nie znaczy to wcale, że jeśli Amerykanie nie zgodzą się dać nam Tomahawków, to tych francuskich rakiet nie otrzymamy, ponieważ są już one na stole. Francuzi zaoferowali je nam razem ze swoimi okrętami podwodnymi Scorpene. Drugą bardzo ważną sprawą jest to, że Ministerstwo Obrony Narodowej wreszcie zdecydowało się na to, aby mieć rakiety manewrujące. Wcześniej nie chciało ich bowiem w ogóle brać pod uwagę – powiedział Maksymilian Dura.

MON chce pozyskać trzy okręty podwodne do 2030 roku.

RIRM 

drukuj