fot. flickr.com

Sergiusz P. tymczasowo aresztowany za groźby wobec prezydenta Olsztyna i za marihuanę

Olsztyński sąd przychylił się do wniosku prokuratury i zdecydował w środę o tymczasowym aresztowaniu Sergiusza P. podejrzanego o groźby w internecie wobec prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza i o posiadanie znacznych ilości marihuany.

„Sąd podjął taką decyzję w celu zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania” – poinformował w środę wieczorem PAP rzecznik prasowy olsztyńskiego Sądu Okręgowego Olgierd Dąbrowski-Żegalski. Podejrzany został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.

W ocenie sądu zastosowanie środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania jest uzasadnione grożącą podejrzanemu surową karą, a także możliwością, że na wolności będzie się ukrywał albo nakłaniał inne osoby zamieszane w sprawę narkotyków do składania fałszywych zeznań lub wyjaśnień.

Wcześniej Prokuratura Rejonowa Olsztyn-Północ przedstawiła 24-letniemu mężczyźnie zarzut „publicznego nawoływania do popełnienia zabójstwa, z jednoczesną groźbą pozbawienia życia” skierowaną wobec prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza, a także zarzut posiadania znacznej ilości środków odurzających. Podejrzany przyznał się do dokonania zarzucanych mu czynów i złożył wyjaśnienia.

Policjanci z wydziału do walki z cyberprzestępczością zatrzymali Sergiusza P. w poniedziałek po ujawnieniu na stronie internetowej lokalnej gazety wpisu nawołującego do popełnienia zabójstwa prezydenta miasta. W mieszkaniu zatrzymanego mieszkańca Olsztyna ujawniono prawie 400 g marihuany.

Komendant miejski policji w Olsztynie Piotr Zabuski nazajutrz po zatrzymaniu Sergiusza P. powiedział PAP, że policjanci sami trafili na ten wpis w internecie.

„Uznaliśmy, że zostały w tym przypadku przekroczone granice krytyki. Weszliśmy do mieszkania tego mężczyzny, zatrzymaliśmy go i zabezpieczyliśmy jego komputer, który będzie teraz poddany badaniom” – wyjaśnił Piotr Zabuski.

Prezydent Olsztyna otrzymał wówczas policyjną ochronę, ponieważ – w ocenie policji – groźby, które padły wobec niego, były realne.

Piotr Grzymowicz, odnosząc się we wtorek do tej sprawy, stwierdził w rozmowie z PAP, że mówi „dość agresji, dość groźbom”.

„Chcę jak każdy człowiek normalnie pracować, normalnie żyć. Nie można się na takie zachowania, na takie groźby godzić” – dodał.

Według nieoficjalnych informacji PAP 24-latek był wcześniej karany za przestępstwa narkotykowe. Za publiczne nawoływanie do zabójstwa grozi mu do 3 lat więzienia, a za posiadanie znacznej ilości narkotyków do 10 lat więzienia.

PAP/RIRM

drukuj