fot. PAP/EPA

Separatyści wznowili intensywne ataki

Trwa rozejm na Ukrainie. Mimo tego prorosyjscy separatyści wznowili intensywne ataki na siły rządowe, ostrzeliwując je aż 32 razy. Najpoważniejsza sytuacja panuje w obleganym Debalcewe. Wcześniej przywódcy tzw. czwórki normandzkiej zgodzili się, w przeprowadzonej w niedzielę rozmowie telefonicznej, że przestrzeganie rozejmu jest satysfakcjonujące, pomimo lokalnych incydentów.

Rozejm na wschodniej Ukrainie formalnie obowiązuje od 15 lutego. Został on uzgodniony w zawartym w Mińsku nowym porozumieniu pokojowym. Zdaniem Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, rozejm jest na ogół przestrzegany, z wyjątkiem takich miast jak Debalcewe i Ługańsk, gdzie panuje najgroźniejsza sytuacja. Tylko wczoraj oddziały MSW i wojsk Ukrainy zostały zaatakowane ponad 60 razy.

Tak, to było zawieszenie broni. Nasz prezydent Poroszenko wygłaszał przemówienie, a dokładnie piętnaście minut po północy zaczęli strzelać. Zobacz, co znaczy zawieszenie broni – powiedziała Olga.

Wobec ukraińskich żołnierzy i ludności cywilnej coraz częściej wykorzystywane są systemy rakietowe Grad. Separatyści otworzyli ogień w miejscowościach, w których nie ma ukraińskich wojsk. Mowa o całkowicie kontrolowanym przez rebeliantów Doniecku, który w niedzielę ostrzelano z moździerzy, a także Popasną, gdzie użyto Gradów. Prorosyjscy separatyści wszystkiemu zaprzeczają i całą winą obarczają Ukraińców.

– Nie powinno być dzisiaj zawieszenia broni. Jak nam powiedziano, nasi ludzie przestali strzelać. Można usłyszeć strzały, dosłownie 300-400 metrów. Dwa systemy przyleciały tu do nas, ale nie eksplodowały, nie wiem dlaczego. Może wygasły, a może po prostu nie chcą wybuchu – powiedział prorosyjski separatysta.

Zdaniem socjologa dr Krzysztofa Prendeckiego – w tym konflikcie nie chodzi tylko o Ukrainę. Putin ma znacznie większe zapędy imperialne.

– Rosja Putina, która ma być taką hegemonią, mocarstwem w stylu imperialnym dawnym i do tej układanki silnych wpływów Rosji pasowałyby również Łotwa, Estonia czy Litwa, a być może i Polska – stwierdził dr Krzysztof Prendecki.

Trzeba bacznie obserwować każe posunięcie Putina – zwraca uwagę socjolog.

 – Putin jest obecnie jedynym na świecie charyzmatycznym przywódcą. Widzi słabość Unii Europejskiej, która jest pogrążona w kryzysie demokratycznego rządzenia. Widzi słabego prezydenta Obamę, który jest beznadziejny jeśli chodzi o sprawy zagraniczne, więc tutaj Putin tylko może przybierać na sile, co oczywiście Europie i Polsce najlepiej nie wróży – dodał dr Krzysztof Prendecki.

Tymczasem OBWE poinformowało, ze zwiększy liczbę obserwatorów na wchodzie Ukrainy. W celu nadzorowania rozejmu planuje wykorzystać samoloty bezzałogowe i technologie satelitarną.


TV Trwam News/RIRM

drukuj