fot. PAP/EPA

Senator L. Graham: Liczę, że D. Trump spowolni wycofywanie sił USA z Syrii

Wpływowy senator USA Lindsey Graham w sobotę wyraził nadzieję, że prezydent Donald Trump spowolni wycofywanie sił amerykańskich z Syrii do czasu pokonania tzw. Państwa Islamskiego (ISIS). W przeciwnym razie – przestrzegł – dojdzie do wybuchu nowej wojny.

Graham – Republikanin, członek senackiej komisji sił zbrojnych i jeden z najbardziej wpływowych polityków w USA w kwestii polityki bezpieczeństwa – wypowiedział się na konferencji prasowej w Ankarze, gdzie dzień wcześniej spotkał się z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem i innymi przedstawicieli władz tureckich.

Według jego informacji szef kolegium szefów sztabów sił zbrojnych USA gen. Joseph Dunford wraz ze stroną turecką pracuje nad planem przeniesienia kurdyjskiej milicji YPG z dala od tureckiej granicy. Jak dodał, kurdyjskim bojownikom należy odebrać ciężkie uzbrojenie.

Turcja uważa YPG za zbrojne ramię zdelegalizowanej w tym kraju, separatystycznej Partii Pracujących Kurdystanu (PKK). Graham również powiedział w sobotę, że polityczne odgałęzienie YPG jest powiązane z PKK.

„(Plan) wycofania (sił amerykańskich z Syrii), który nie uwzględnia powyższych uwag, nie zakończy wojny przeciwko ISIS, tylko doprowadzi do wybuchu nowej wojny” – ocenił. Jak dodał, „ta wojna zmusi Turcję do wkroczenia do Syrii i wyrzucenia (stamtąd) uzbrojonych elementów, które uważa za zagrożenie dla swojej suwerenności”.

„Cel polegający na pokonaniu ISIS nie został jeszcze osiągnięty” – podkreślił senator.

YPG stanowi trzon Syryjskich Sił Demokratycznych (SDF), które w sojuszu z USA prowadzą walkę z ISIS w Syrii. W połowie grudnia Trump zapowiedział wycofanie sił USA z Syrii. Później jego doradca ds. bezpieczeństwa narodowego John Bolton uzależnił jednak wycofanie się USA z Syrii od udzielenia przez Turcję gwarancji, że nie zaatakuje sprzymierzonych z Amerykanami Kurdów.

Trump i Erdogan omawiali w poniedziałek współpracę w Syrii w związku z rozpoczęciem przez siły amerykańskie wycofywania się z tego konfliktu. Według władz tureckich prezydenci rozmawiali m.in. o ustanowieniu w północnej Syrii strefy bezpieczeństwa oczyszczonej z milicji. W rozmowie telefonicznej podkreślili potrzebę pełnej mapy drogowej dotyczącej granicznego miasta Manbidż. Wskazywali też, że trzeba unikać dawania jakiejkolwiek okazji elementom starającym się zablokować planowane wycofanie sił USA z Syrii – informowała strona turecka.

PAP/RIRM

drukuj