fot.PAP

Senat przyjął sprawozdanie KRRiT

Senat przyjął sprawozdanie KRRiT z jej działalności ub. r. Głosowanie poprzedziła debata, podczas której senatorowie PiS zgłosili wniosek o odrzucenie sprawozdania.

Parlamentarzyści podnosili sprawę dyskryminacji TV Trwam. Wskazywali na ubogą strukturę programową multipleksu oraz trudną sytuację finansową mediów publicznych.

Senator Grzegorz Czelej wskazał na niewywiązanie się Krajowej Rady z ustawowych zadań dotyczących radiofonii i telewizji. Przypomniał, że ustawa wyznacza takie zadania jak dostarczanie informacji, udostępnianie dóbr kultury i sztuki.

Zgodnie z ustawą, KRRiT powinna również stać na straży interesów odbiorców oraz zapewniać otwarty i pluralistyczny charakter radiofonii i telewizji – zaznaczył senator.

 –  Oceniając ład medialny jaki buduje i kształtuje Krajowa Rada mamy gigantyczny dysonans między zadaniami, jakie nakłada na Krajową Radę ustawa, a tym jak to jest realizowane. Brak realizacji ustawowych zadań jest wystarczającym powodem na to, aby to sprawozdanie odrzucić – zaznaczył senator Grzegorz Czelej.

Senator Jan Maria Jackowski przypomniał, że na KRRiT spada szczególna konieczność dbałości, żeby rynek medialny budować w oparciu o przepisy prawa, oraz rozpoznanie oczekiwań społecznych. Senator w tym kontekście wskazał m.in. na bezprecedensową akcję protestacyjną w obronie TV Trwam, która nie spotkała się z pozytywną reakcją Krajowej Rady.

– KRRiT nie potrafiła zdać trudnego egzaminu. Egzaminu, który jest papierkiem lakmusowym fundamentalnych praw demokratycznego państwa prawa – podkreślił senator Jan Maria Jackowski.

Podczas posiedzeń parlamentarzyści wyrażali także swoje zaniepokojenie sytuacją TVP. Ubiegły rok spółka zakończyła ze stratą ponad 218 mln zł. Dziś zarząd TVP próbuje ratować sytuację wyprowadzeniem do zewnętrznej firmy m.in. dziennikarzy.

Anna Pietraszek, dokumentalistka, były pracownik i doradca zarządu TVP mówi, że obecna sytuacja w telewizji publicznej jest zwieńczeniem wysiłków kolejnych zarządów TVP zmierzających do prywatyzacji telewizji publicznej. Pomysł obecnego zarządu doprowadzi ostatecznie do czystki niepokornych dziennikarzy – w telewizji pozostaną tylko najwierniejsi – ich mianuje się redaktorami koordynatorami.

 Będą to decydenci na statku zarządu telewizji. Będą robili wszystko, żeby w tej pracy utrzymać się jak najdłużej. Będzie to dla nich pewna, stała praca, bo to oni będą decydowali o zatrudnieniu na kolejne programy; na kolejne potrzeby dorywcze tych zwolnionych pracowników znajdujących się na etacie rocznym w firmie zewnętrznej. A po roku będzie można wszystkich niepokornych zwolnić, nie przedłużając z nimi umowy. W ten sposób dokończy się czystka w telewizji, w sensie mentalnym. Pozbędzie się wreszcie telewizja wszystkich ludzi, z którymi mogłaby mieć potencjalne kłopoty. Jest to koniec telewizji publicznej – powiedziała Anna Pietraszek.

RIRM

drukuj