fot. PAP/Leszek Szymański

Senat przyjął bez poprawek ustawę o SN

Senat przyjął bez poprawek ustawę o Sądzie Najwyższym. Ustawa trafi teraz na biurko prezydenta.

15 godzin – tyle trwała debata, która poprzedziła głosowanie nad ustawą o Sądzie Najwyższym. Platforma domagała się odrzucenia ustawy w całości.

– Ona rozwala niszczy Sąd Najwyższy, to jest kpina – cały system sądowniczy w Polsce – mówił Bogdan Borusewicz.

– Poprawiać wymiar sprawiedliwości należy, ale nie wysadzać go w powietrze i podporządkowywać władzy politycznej – podkreślał Bogdan Klich.

– Podpalmy tę kochaną ojczyznę? Przecież to wasz przywódca, pan Schetyna, nawołuje do puczu –  odpowiedział Stanisław Kogut, senator PiS.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar krytykował trzy ustawy PiS dotyczące reformy wymiaru sprawiedliwości: o Krajowej Radzie Sądownictwa, sądach powszechnych i Sądzie Najwyższym.

– Te wszystkie trzy ustawy, jeżeli spojrzeć na nie łącznie, mogą pozbawić obywateli prawa do niezależnego sądu – wskazał.

Krytycznie nowelę o Sądzie Najwyższym ocenił także prezes Izby Karnej Sądu Najwyższego Stanisław Zabłocki.

– To ma być sąd obywateli, a nie sąd polityków – mówił.

Ustawy bronił minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

– Sprawny, profesjonalny, działający uczciwie wymiar sprawiedliwości jest marzeniem wielu Polaków – niestety jest to wciąż marzenie, które nasze ugrupowanie zobowiązało się zrealizować – zaznaczył minister sprawiedliwości.

Ustawa – jak przekonywał Zbigniew Ziobro – kończy z korporacjonizmem, który prowadzi do patologii. Kluczowe znaczenie ma tutaj powołanie Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego, która ma przywrócić standardy etyczne w polskich sądach.

– To jest zmian epokowa, ustrojowa. Uważamy, że ta zmiana jest uzasadniona, bo tylko w ten sposób można uruchomić mechanizm, który pozwoli na eliminowanie z tego środowiska „czarnych owiec” – zaznaczył szef Ministerstwa Sprawiedliwości.

Prace nad ustawą zakończyły się w późnych godzinach nocnych. Za przyjęciem ustawy bez poprawek głosowało 55 senatorów, 23 było przeciw, a 2 wstrzymało się. Od głosu wstrzymali się dwaj senatorowie PiS – Jarosław Obremski i Aleksander Bobko. Ustawa trafi teraz do prezydenta. Andrzej Duda ma 21 dni na podjęcie decyzji o jej dalszych losach.

TV Trwam News/RIRM

drukuj