fot. PAP/Marcin Obara

Senat pracuje nad ustawą o Sądzie Najwyższym

Senat zajął się ustawą o Sądzie Najwyższym. Wcześniej, po burzliwych obradach, przyjął ją Sejm. Przeciwko zmianom opowiadają się senatorowie opozycji.   

W nocy ustawę o Sądzie Najwyższym zaopiniowała pozytywnie senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji. Dziś trafiła ona pod obrady plenarne izby wyższej parlamentu. Jednak senatorowie PO również i tu próbowali zablokować prace nad zmianami w ustawie. Senator Jan Rulewski z PO przybył na obrady w więziennym drelichu i przekonywał, że demokracja ma się w Polsce źle.

– Postać Polski to dziś nie Temida, to prokurator Ziobro – powiedział.

W czasie obrad pojawiały się oskarżenia opozycji o ograniczaniu swobody wypowiedzi senatorów podczas obrad. Zarzuty o łamaniu konstytucji zdementował marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

– Stosujemy bardzo starannie, bardzo troskliwie wszystkie punkty regulaminu tak, aby nie było żadnego zarzutu, że ta ustawa jest procedowana niezgodnie z przepisami – podkreślił Stanisław Karczewski.

Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji zawnioskowała o przyjęcie ustawy bez poprawek. Senator Prawa i Sprawiedliwości Jan Żaryn podkreślił jednak, że nowe regulacje budzą wątpliwości, zwłaszcza zapis o możliwości skrócenia kadencji sędziów Sądu Najwyższego. Jak mówił, konieczna jest zmiana tego zapisu, gdyż daje on możliwość łamania prawa.

– Gdy stanie się nieszczęście i w jakimś momencie, a trzeba się z tym liczyć, PiS przestanie rządzić w Polsce, to będzie to wykorzystywane – to co jest dzisiaj procedowane – do tego, aby naprawdę łamać prawo i to naprawdę w celach bardzo, bardzo złych – zaznaczył Jan Żaryn.

Opozycja próbowała przerwać obrady, składając liczne wnioski o przerwę oraz o odroczenie posiedzenia Senatu. Pojawił się także wniosek o całkowite odrzucenie projektu, który upadł w głosowaniu.

Wczoraj premier Beata Szydło w specjalnym orędziu zapewniła, że reforma sądownictwa poprawi pracę wymiaru sprawiedliwości.

– Odpowiadamy na powszechne oczekiwanie Polaków, którzy chcą, by sądy działały sprawnie i uczciwie. Dziś tak nie jest. Nad korporacją sędziowską nie ma w Polsce demokratycznej kontroli. Chcemy ją wprowadzić, tak jak ma to miejsce w krajach Europy Zachodniej: Niemczech, Danii, Norwegii, Szwajcarii, Holandii czy Belgii – powiedziała Beata Szydło.

Opozycja – nie zważając na wynik prac Senatu – wciąż domaga się od prezydenta zawetowania ustaw o Sądzie Najwyższym, KRS i sądach powszechnych.

Jednak środowiska prawników są podzielone. Liczne są głosy mówiące o tym, że zmiany pozwolą przede wszystkim na kontrolę pracy sędziów – podkreślił adwokat Rafał Suchecki.

– Zmiana ustawy o Sądzie Najwyższym i zmiana ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa doprowadzi do tego, że władza ustawodawcza, wykonawcza i sądownicza zostanie całkowicie zbalansowana. Te władze będą wzajemnie się kontrolowały – zaznaczył.

Jeżeli Senat przyjmie ustawę o Sądzie Najwyższym, to jeszcze dziś może ona trafić na biurko prezydenta. Ponieważ zgłoszone przez prezydenta uwagi do ustaw reformujących wymiar sprawiedliwości zostały uwzględnione, należy się spodziewać, że zostanie ona popisana.

TV Trwam News/RIRM

drukuj