fot. flickr.com

Senat debatuje nad projektem dot. frankowiczów

W Senacie trwa debata nad projektem ustawy o tzw. frankowiczach. W myśl poprawek PO, które zaakceptowała Senacka Komisja Finansów, koszty przewalutowania kredytów walutowych mieliby ponosić po połowie banki i kredytobiorcy.

Posłowie zaproponowali, aby to w 90 proc. koszty pokrywały instytucje finansowe.

Ekonomiści zawracają uwagę, że ustawa wyklucza wielu kredytobiorców m.in. ze względu na wielkość lokalu.

Senator Grzegorz Bierecki, sprawozdawca wniosków mniejszości, podkreśla, że ustawa ma swoich lobbystów, ale jest także efektem pewnego szoku powyborczego.

– Taki pierwszy objaw tego szoku powyborczego mieliśmy w postaci referendum zgłoszonego przez byłego już prezydenta Komorowskiego. Drugim efektem jest właśnie ta ustawa. To posłowie PO zorientowali się, że być może głosy tzw. frankowców zdecydowały o wyniku wyborów, więc postanowili coś zrobić, aby odzyskać ten elektorat, ale robią coś, co nie załatwia problemu, a może bardziej – próbuje rozwiązać problem nieistniejący, bo przewalutowuje przecież, czy restrukturyzuje kredyty udzielone w złotych na złote – tłumaczy senator Bierecki.

Sami Frankowicze podkreślają, że ustawa rządowa w obecnej wersji, powinna nosić nazwę „o szczególnej pomocy dla nieuczciwych banków”.

RIRM

drukuj