fot. policja.pl

Sejmowa komisja zdrowia o walce z dopalaczami i dostępie do leków przez internet

Sejmowa komisja zdrowia przyjęła w czwartek dwie ważne – jak podkreślano na posiedzeniu – nowelizacje ustaw. Jedna ma pomóc w walce z dopalaczami, druga poprawić funkcjonowanie służby zdrowia.

Prace nad rządowym projektem ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii i ustawy o Państwowej Inspekcji Sanitarnej toczyły się zgodnie. Wiceprzewodniczący komisji zdrowia Tomasz Latos (PiS) podkreślił, że jest to bardzo ważne, gdyż wszystkim powinno zależeć na tym, aby ustawa została przyjęta jeszcze w wakacje. Wskazał, że jest to okres, w którym młodzi ludzie częściej sięgają po niebezpieczne substancje.

Celem proponowanych przez rząd zmian jest skuteczniejsze przeciwdziałanie zagrożeniom, które niosą ze sobą nowe substancje psychoaktywne, poprzez ograniczenie dostępu do nich. Po zmianach nowe środki psychoaktywne będą traktowane na równi z narkotykami. Za posiadanie dopalaczy będzie groziło do 3 lat więzienia, a za handel nimi – nawet do 12 lat.

Wiceminister zdrowia Zbigniew J. Król podkreślił, że osoba, która po zatruciu dopalaczami trafi na Szpitalny Odział Ratunkowy, będzie traktowana jak pacjent. Nie będzie karana. Ścigani mają być przede wszystkim dilerzy.

Możliwość szybszego ścigania handlarzy dopalaczy ma zapewnić wpisywanie tych niebezpiecznych chemikaliów do wykazu Nowych Substancji Psychoaktywnych. Lista związków zakazanych będzie stanowiła załącznik do rozporządzenia ministra zdrowia, a nie jak teraz do ustawy. Dzięki temu dodanie nowych substancji do spisu nie będzie wymagało długiego trybu legislacyjnego.

Więcej emocji u posłów uczestniczących w pracach komisji zdrowia wzbudził projekt nowelizacji ustawy o informatyzacji w ochronie zdrowia. Szeroką dyskusję wywołał zapis, który ma umożliwić osobom ze znacznym stopniem niepełnosprawności zakup leków przez internet.

Wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej (NRA) Marek Tomków wyraził przekonanie, że możliwość sprzedaży leków na odległość wiąże się z wieloma niebezpieczeństwami dla pacjentów. W jego ocenie projektowana ustawa nie zapewnia np. odpowiedniego przewozu leków i może doprowadzić do tego, że np. firma kurierska dostarczy przesyłkę innej osobie niż adresat. Zarzucił autorom projektu, że otworzy on szersze możliwości wywozu leków z Polski. Podobne obawy wyrażali również posłowie opozycji.

Wiceminister zdrowia Janusz Cieszewski, wyjaśniając sprawę wysyłkowej sprzedaży leków dla osób niepełnosprawnych, wskazał, że wykorzystane zostaną już istniejące przepisy dotyczące wysyłkowej sprzedaży leków „nie na receptę”. Zapisy te mają regulować realizację e-recept na odległość. Podzielił opinię wiceszefa NRA, że nie wszystkie leki powinny być sprzedawane przez internet. Zapowiedział konsultacje z Radą w tej sprawie.

Odpowiadając na zarzuty, że sprzedaż wysyłkowa może zwiększyć liczbę leków wywożonych za granicę, podkreślił, iż e-recepty umożliwią monitorowanie w czasie rzeczywistym tego, jakie leki i gdzie zostaną sprzedane.

PAP/RIRM

drukuj