fot. PAP/Jacek Turczyk

Sejmowa komisja śledcza przesłuchała byłego wiceprezesa ULC

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold przesłuchała Zbigniewa Mączkę, byłego wiceprezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego do spraw transportu lotniczego.

To jeden ze świadków związanych z Urzędem Lotnictwa Cywilnego. Jest to wątek powiązany z działalnością linii lotniczych OLT Express należących do Amber Gold.

Podczas przesłuchania członkowie komisji śledczej pytali świadka m.in. o kwestię wydania koncesji dla linii lotniczych Jet Air, z którą później powiązana była Amber Gold.

Jak mówiła podczas przesłuchania świadka poseł Małgorzata Wassemann, przewodnicząca komisji śledczej kontrowersje budzi fakt, że Jet Air wydało koncesje, pomimo że firma borykała się z poważnymi problemami finansowymi, nie składała m.in. sprawozdań finansowych.

Przyszło do państwa pismo 29 czerwca z Amber Gold, gdzie zostaliście poinformowani, że Amber Gold stanie się udziałowcem Jet Air i dokapitalizuje spółkę oraz przeleje pieniądze. Według tego pisma Amber Gold miał obiecać, że przeleje 10 mln w gotówce, 55 mln w postaci środków trwałych koniecznych do wykonania przewozu, 10 mln 500 tys. w postaci zobowiązań i wpłat gotówkowych. Wówczas jedyną rzeczą, którą państwo zrobiliście to zapytaliście państwo Jet Air czy to jest prawda. W odpowiedzi Jet Air przesłał wam wyciągi bankowe, z których wynika, że Amber Gold przelał nie tyle pieniędzy ile przeczytałam tylko 3 mln 800 tys., oraz 245 tys. euro  – powiedziała przewodnicząca komisji śledczej ws. Amber Gold.

Według świadka Zbigniewa Mączki w momencie pojawienia się inwestora zniknęły sygnały, że Jet Air jest niezbyt wiarygodnym dłużnikiem.

Po południu zeznania ma złożyć Grzegorz Gaweł, były naczelnik wydziału Lotniczej Działalności Gospodarczej w Departamencie Rynku Transportu Lotniczego ULC.

RIRM

drukuj