PAP/Radek Pietruszka

Sejmowa komisją śledcza do spraw wyłudzeń VAT przesłuchała byłego wicepremiera Janusza Piechocińskiego

Były wicepremier i minister gospodarki w rządzie PO-PSL Janusz Piechociński stanął przed komisją śledczą do spraw wyłudzeń VAT. Tuż po wyborach do Parlamentu Europejskiego komisja ma przesłuchać szefa Rady Europejskiej Donalda Tuska.

Janusz Piechociński był szefem resortu gospodarki w latach 2012 – 2015. W jego kompetencjach była m.in. kontrola nad obrotem paliwami.

– Dochodziło tam do bardzo wielu wyłudzeń, oszustw, zarówno tych karuzel VAT-owskich, wyłudzeń podatku, jak i takich zwykłych przemytów chociażby, czy sprzedaży paliw bez akcyzy. Kontrakcja Ministerstwa Gospodarki była nader mizerna. Zmian legislacyjnych, które uszczelniałyby system, które działałyby systemowo było bardzo niewiele – mówił Marcin Horała, przewodniczący komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT, poseł PiS.

Janusz Piechociński w czasie przesłuchania wielokrotnie zasłaniał się niepamięcią i odsyłał członków komisji do dokumentów. Świadek świetnie radził sobie jednak z aktualnymi statystykami, które przytaczał.

– Mam zdolność czyszczenia serwera zwanego pamięcią. Obserwatorzy mojej aktywności na Twitterze wiedzą, że z bieżących statystyk jestem w dobrej formie – mówił Janusz Piechociński.

Były prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego przyznał, że nie przekonywały go doniesienia m.in. Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego, która alarmowała o nieprawidłowościach w obrocie paliwami. Świadek wskazywał też, że na jednego oszusta łapano dziesięciu uczciwych przedsiębiorców.

– Z tego co wiem, nie tylko do Ministerstwa Finansów, ani do służb skarbowych, nie wpłynął ani jeden konkretny sygnał – powiedział były wicepremier.

Kolejne przesłuchania potwierdzają, że na zmianach, które uszczelniłby system zależało tylko urzędnikom niższego szczebla – zauważył dr Arkadiusz Babczuk.

– Porażające są natomiast stwierdzenia tych, którzy stali znacznie wyżej w hierarchii decyzyjnej, a którzy ujawniają przynajmniej beztroskę i bezsilność. Brak pomysłu na to, jak lukę w podatku VAT zamykać – akcentował ekonomista.

Luka w podatku VAT w latach 2008-2015 sięgała nawet 270 miliardów złotych.  To ówczesny rząd był odpowiedzialny za walkę z mafią vatowską – przypomniał prof. Zbysław Dobrowolski z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

– Na pewno można było podjąć pewne inicjatywy ustawodawcze. Przypomnę, że tego typu inicjatywy w zakresie wyłudzania VAT-u, to nie tylko jeden minister, ale cała Rada Ministrów – mówił prof. Zbysław Dobrowolski.

Były szef resortu finansów w rządzie PO- PSL Jacek Rostowski, który nie ma sobie nic do zarzucenia w sprawie luki vatowskiej ubiega się o miejsce w Parlamencie Europejskim. Startuje jednak z list brytyjskiego ugrupowania.

– Nie dziwię, że pan minister Rostowski startuje z Wielkiej Brytanii, a nie z Polski. On był tym fatalnym ministrem finansów, który pozwalał, by za jego czasów, te gigantyczne pieniądze wypływały z polskiego budżetu państwa do rozmaitych grup przestępczych – podkreślił Zbigniew Ziobro, minister sprawiedliwości.

Na 29 maja komisja śledcza zaplanowała przesłuchanie byłego premiera Donalda Tuska. Zawiadomienie do szefa Rady Europejskiej już dotarło. Komisja czeka na potwierdzenie terminu.

– To jest środa po wyborach Parlamentu Europejskiego, ale w maju jeszcze wielu świadków, bo i Grzegorz Schetyna, była premier Ewa Kopacz, pan minister Parafianowicz ponownie – akcentował poseł Marcin Horała,.

Tymczasem prokuratura regionalna we Wrocławiu skierowała w środę do sądu akt oskarżenia przeciwko siedmiu osobom, które zajmowały się nielegalnym obrotem paliwami oraz wyłudzaniem podatku VAT. Skarb Państwa stracił na ich przestępczej działalności – w latach 2012 – 2014 – 24 miliony złotych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj