fot. flickr.com

Sejmowa komisja o sprawie przetargu na śmigłowce

Posłowie z sejmowej Komisji Obrony Narodowej zajmą się dziś sprawą przetargu na 70 śmigłowców dla wojska.

Decyzją MON-u do dalszego etapu testów przechodzi francuska maszyna produkowana przez Airbus Helicopters. Odrzucone zostały oferty konsorcja włosko-brytyjskie Agusta Westland i amerykański Black Hawk, które mają fabryki w Polsce.

Poseł Marek Opioła z sejmowej Komisji Obrony Narodowej mówi, że dzisiejsze posiedzenie komisji będzie jawne. Oznacza to, że opozycja nie będzie mogła poznać wielu ważnych szczegółów.

– Wszystkie rzeczy, które nas najbardziej interesują – kwestie związane z tym przetargiem – są niejawne. Możemy się dowiedzieć tylko to, co zostało powiedziane na oficjalnej konferencji pana prezydenta, pani premier i wicepremiera. Uważam, że jest to kolejna zagrywka w kampanii wyborczej. Źle się stało, że w tak ważnych sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa, te sprawy są używane w ramach kampanii wyborczej przez PO – powiedział poseł Marek Opioła

Solidarna Polska zapowiada, że złoży dziś wniosek o powołanie komisji która zbada wszystkie szczegóły i okoliczności tego przetargu.

Zbigniew Ziobro z SP mówi, że wyjaśnień wymagają m.in. nieoficjalne, medialne informacje o tym, że francuska firma ma wygrać przetarg w zamian za poparcie kandydatury Donalda Tuska na stanowiska przewodniczącego Rady Europejskiej.

– Rzecz jasna my tego nie przesądzamy, ale gdyby okazało się, że istniał jakikolwiek związek przyczynowy pomiędzy awansem do struktur UE Donalda Tuska ze zgodą Francji na taką jego ścieżkę kariery osobistej politycznej, a decyzją związaną z przetargiem, który zdaniem większości ekspertów – jest niekorzystny dla polskiego przemysłu, to mielibyśmy tutaj do czynienia ze skandalem, który jawnie można by było nazwać skandalem korupcyjnym. Podkreślam – sprawa wymaga zbadania. Nie twierdzimy, że tak jest, ale pewne okoliczności, które się tutaj pojawiają, wymagają bardzo rzetelnego wyjaśnienia. Od tego jest Sejm i parlamentarzyści, by patrzeć władzy wykonawczej na ręce, zwłaszcza wtedy, kiedy w grę wchodzą miliardy złotych i przyszłość polskiego przemysłu – podkreśla Zbigniew Ziobro.

Konsorcjum Sikorsky i PZL Mielec jest niezwykle zawiedzione, że MON nie wybrało naszej oferty – napisano w oświadczeniu firmy po decyzji rządu. Marszałek województwa podkarpackiego decyzję rządu nazwał polityczną, a nie merytoryczną.

RIRM

drukuj