fot. R. Sobkowicz/Nasz Dziennik

Sejmik Województwa Łódzkiego poparł rolników

Sejmik Województwa Łódzkiego jako pierwszy w Polsce poparł protestujących rolników. Radni jednogłośnie przegłosowali dziś stanowisko w tej sprawie. Głosowanie poprzedziła kilkudniowa burzliwa debata nad inicjatywą radnych PiS.

Przegłosowany dokument zawiera m.in. postulat wprowadzenia w kraju mechanizmu blokującego wyprzedaż polskiej ziemi obcokrajowcom. To ważna inicjatywa – podkreśla poseł Robert Telus, który uczestniczył w obradach sejmiku.

– To pokazuje, że samorządy zauważają tę ciężką sytuację, która w tej chwili jest w rolnictwie. To nas jako rolników – a mnie również jako parlamentarzystę – cieszy – że włączają się w ten protest. Ja wystąpiłem również do wszystkich samorządów (gminnych i powiatowych) mojego okręgu i wiele samorządów takie stanowiska też już podejmuje – m.in. gminy Wolbórz i Opoczno – poinformował poseł.

Tymczasem blisko 200 rolników zrzeszonych w „Solidarności” protestowało dziś w Tarnowie. Gospodarze złożyli petycje z postulatami w delegaturze urzędu wojewódzkiego.

Chodzi przede wszystkim o rekompensaty za straty spowodowane przez dziki, oraz pomoc dla producentów trzody chlewnej i mleka. Najwyższy czas, aby rząd w końcu podjął dialog z rolnikami – wzywa Stanisław Kyrc, jeden z protestujących.

– Na południu Polski mamy drobne gospodarstwa. Produkujemy zdrową żywność. Jest to dla nas ważne, bo ta żywność z hipermarketu nie jest taka smaczna jak nasza wieprzowina. Boli nas też, że sprzedajemy za 3,50 zł kilogram żywca,  a w sklepach wędliny kosztują ponad 20 zł. My musimy tanio produkować i tanio sprzedawać, a zarabiają na nas hipermarkety –zwraca uwagę Stanisław Kyrc.

Manifestacja w Tarnowie, to część ogólnopolskiej akcji „Solidarności” Rolników Indywidualnych, która prowadzi protest pod kancelarią premiera. Wczoraj rolnicy zdecydowali, że pozostaną przed siedzibą premier Ewy Kopacz do 30 marca.

RIRM

drukuj