fot. PAP

Sejm zajmie się GMO

Sejm zajmie się uchwałą Senatu ws. noweli ustawy o organizmach genetycznie zmodyfikowanych. Ustawę uchwalono w listopadzie ub.r. Celem ma być zwiększenie bezpieczeństwa ludzi i środowiska w kontekście prac laboratoryjnych z wykorzystaniem GMO.

Senat wniósł do ustawy 6 poprawek o charakterze doprecyzowującym, korygującym i redakcyjnym. Poseł Dariusz Bąk ocenił, że poprawki Senatu nie są istotne. Polityk dodał, że dziwi fakt, iż senatorowie nie zauważyli szkodliwych zapisów ustawy. PiS sprzeciwiał się m.in. zapisowi, że obrót GMO nie jest uwalnianiem.

– W Polsce krąży kilkadziesiąt odmian różnych nasion GMO, które są wykorzystywane do produkcji żywności. Ustawa o paszach dopuszcza do 2017 roku stosowanie pasz wyprodukowanych na bazie GMO. Mamy w Polsce zalew może nawet kilkuset tysięcy ton różnych nasion, które krążą po kraju i jest z nich produkowana żywność dla ludzi, jak i pasze dla zwierząt. Prawo i Sprawiedliwość zawsze sprzeciwiało się zaśmiecaniu Polski przez GMO, ale PO i PSL nieustannie parły do tego, żeby w Polsce był wolny obrót nasionami GMO, a nawet, żeby były uprawy. Opór PiS doprowadził do tego, że jednak oficjalnie nie można w Polsce uprawiać GMO – powiedział polityk.

Ustawa ma wykonywać dyrektywę Parlamentu Europejskiego i Rady regulującą zamknięte użycie mikroorganizmów genetycznie zmodyfikowanych.

Ostatnio PE poparł przepisy umożliwiające krajom UE zakazanie upraw GMO na swoim terytorium. Teraz wszystko zależy od rządu PO-PSL. Większość polskiego społeczeństwa sprzeciwia się stosowaniu GMO.

RIRM

drukuj