fot. flickr.com

Sejm zajmie się dziś projektem przyszłorocznego budżetu

Projekt budżetu na rok 2016 trafi dziś do Sejmu. Dochody budżetu państwa mają wynieść w przyszłym roku 296 mld 879 mln zł, wydatki 351 mld 499 mln zł. Oznacza to deficyt w wysokości 54 mld 600 mln zł.

Rząd PO-PSL przyjął we wtorek projekt budżetu na przyszły rok [czytaj więcej]. Przewiduje w nim, że w 2016 roku wynagrodzenia wzrosną o 3,8 proc., a inflacja wyniesie 1,7 proc.

Dr Cezary Mech, były wiceminister finansów, wskazuje, że przy konstruowaniu budżetu należy pamiętać o wyzwaniach, jakie stoją przed Polską. Ekspert ocenia, że od 2030 roku Polska nie zanotuje w ogóle wzrostu gospodarczego. Dodaje, że potrzebne są inwestycje w wysokości 5 bln zł, aby dogonić inne kraje.  

– Należy patrzeć pod względem deficytu budżetowego. Nie w klasycznych formach – że to jest zbyt dużo, a właściwie po co miałby w ogóle być – tylko z punktu widzenia tego, czy generuje on przyszłą bazę podatkową, czy też nie. Niestety Polska w Unii Europejskiej przyjęła tę terminologię ograniczania deficytu budżetowego, co oznacza w praktyce, że Polska nie będzie się rozwijała, ponieważ aby dokonać koniecznych inwestycji, to musiałaby podnieść podatki. To wypychałoby resztę pracowników za granicę – wyjaśnia dr Cezary Mech.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości wielokrotnie zapowiadali, że jeżeli ich partia wygra wybory parlamentarne, dokonają korekty przyszłorocznego budżetu.

RIRM

drukuj