fot. PAP/Marcin Obara

Sejm za udzieleniem rządowi absolutorium za 2018 r.

Sejm przyjął sprawozdanie z wykonania budżetu za 2018 r. i opowiedział się za udzieleniem rządowi absolutorium. Zeszły rok zakończył się dla budżetu deficytem w wysokości 10,4 mld zł, a deficyt sektora finansów publicznych wyniósł 0,4 proc. PKB.

W podjętej uchwale napisano, że Sejm przyjmuje sprawozdania z wykonania budżetu państwa za 2018 r. oraz udziela rządowi absolutorium za ten okres. Ponadto Sejm zwraca się do dysponentów poszczególnych części budżetowych „o podjęcie działań mających na celu usunięcie nieprawidłowości wskazanych przez Najwyższą Izbę Kontroli”. Za uchwałą tej treści głosowało 243 posłów, 180 było przeciw, a dwóch wstrzymało się od głosu.

W czwartek Sejm wysłuchał opinii Komisji Finansów Publicznych na temat wykonania budżetu państwa za 2018 r. oraz przedstawionej przez Najwyższą Izbę Kontroli analizy wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2018 r.

Przewodniczący Komisji Finansów Publicznych Andrzej Szlachta mówił, że budżet państwa na 2018 r. „był najlepszym budżetem państwa na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat”, a jego beneficjentami byli wszyscy Polacy. Podkreślił, że zeszłoroczny budżet zapewnił Polsce dalszy rozwój gospodarczy i poprzez finansowanie ważnych programów społecznych spełnił oczekiwania i potrzeby Polaków.

„Ekonomicznym wyróżnikiem budżetu na 2018 r. był najniższy w historii ostatnich kilkunastu lat deficyt budżetu państwa (…), po raz pierwszy w historii po transformacji ustrojowej zbliżył się do poziomu budżetu zrównoważonego” – ocenił.

Dodał, że chcąc spełnić cele społeczne, rząd znowelizował budżet i przekazał nadmiar środków na dodatkowe wydatki.

Andrzej Szlachta poinformował, że deficyt liczony według metodologii unijnej zmniejszył się z 1,5 proc. PKB do 0,4 proc. PKB w 2018 r., a dług publiczny z poziomu 50,6 proc. PKB do 48,9 proc. PKB.

„Obecnie stan zrównoważenia polskich wydatków publicznych uległ zdecydowanej poprawie, a Polska spełnia ze sporym marginesem bezpieczeństwa kryteria fiskalne unii gospodarczej i walutowej” – mówił szef komisji finansów.

Poinformował ponadto, że wzrost gospodarczy Polski w 2018 r. wyniósł 5,1 proc. wobec prognozowanego 3,8 proc. Tym samym był o 1,5 pkt proc. wyższy od światowego wzrostu gospodarczego oraz o 3,1 pkt proc. wyższy niż średnio w UE.

Prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski poinformował, że kolegium Izby, po zapoznaniu się z całą analizą wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2018 roku, podjęła uchwałę, w której wyraziła pozytywną opinie w przedmiocie absolutorium dla Rady Ministrów. Jak powiedział, NIK po przeprowadzeniu kontroli w NBP pozytywnie oceniła wykonanie założeń polityki pieniężnej.

„Kolegium NIK, biorąc pod uwagę wyniki kontroli wykonania budżetu państwa wskazało za to na konieczność skuteczniejszego egzekwowania zaległości podatkowych oraz przeciwdziałanie jej narastaniu, doskonalenia metod planowania wydatków, w tym środki ujęte w rezerwach celowych oraz wydatków niemajątkowych, kontynuację przeglądu wydatków oraz wykorzystania ich wyników przy opracowywaniu ustawy budżetowej” – dodał Krzysztof Kwiatkowski.

Krytycznie o rządach PiS w zeszłym roku wypowiadała się opozycja. Zdaniem Izabeli Leszczyny (PO-KO) pieniędzmi obywateli zarządzano lekkomyślnie, nieudolnie i nieuczciwie. Wśród – jak zaznaczyła – „siedmiu grzechów” PiS było m.in. podwyższenie lub wprowadzenie nowych 40 podatków. Drugi grzech, to jej zdaniem zadłużenie kraju w czasie koniunktury gospodarczej. Leszczyna zwróciła przy tym uwagę, ze 14 państw UE ma nadwyżkę, a Polska ciągle deficyt. Przedstawicielka PO-KO mówiła też o: wzroście skrajnego ubóstwa w Polsce, czy „skazaniu Polek i Polaków na głodowe emerytury”.

Genowefa Tokarska (PSL-KP) mówiła o konieczności uświadomienia Polakom, że żyjemy na kredyt, na koszt przyszłych pokoleń.

„To nasze dzieci i wnuki będą spłacać te zobowiązania” – powiedziała Genowefa Tokarska.

Grzegorz Długi, reprezentujący Kukiz’15 stwierdził, że straciliśmy historyczną okazję, aby po raz pierwszy w wolnej Polsce nie było deficytu budżetowego.

„To jest grzech. To jest grzech śmiertelny. To jest grzech, który niestety boleć będzie nas wszystkich przez pokolenia. Bo tym razem była możliwość. A my ciągle naszym wnukom wybieramy ze skarbonki” – powiedział Grzegorz Długi.

Zgodnie ze sprawozdaniem deficyt budżetu państwa w 2018 r. wyniósł 10,4 mld zł i był o prawie 75 proc. niższy od ustalonego w ustawie budżetowej nieprzekraczalnego poziomu 41,5 mld zł. Dochody budżetu państwa zrealizowane w 2018 r. przekroczyły plan o 6,8 proc. Wyjaśniono, że było to konsekwencją znacznie wyższej realizacji wpływów podatkowych, w szczególności z podatku od towarów i usług oraz podatku dochodowego od osób fizycznych w związku z lepszą niż pierwotnie zakładano sytuacją makroekonomiczną, a także intensyfikacją działań w obszarze VAT.

Wydatki w 2018 r. wyniosły 390,5 mld zł i były niższe o 6,7 mld zł, czyli o 1,7 proc. w stosunku do planu. Było efektem przede wszystkim niższej realizacji wydatków bieżących oraz dotacji i subwencji, a także współfinansowania projektów z udziałem środków Unii Europejskiej.

W całym 2018 r. tempo wzrostu PKB wyniosło 5,1 proc., a średnioroczna inflacja wyniosła 1,6 proc. PKB w ujęciu nominalnym osiągnął poziom 2 bln 115,7 mld zł.

PAP/RIRM

drukuj