fot. PAP/Jacek Turczyk

Sejm wybrał nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Nowymi sędziami Trybunału Konstytucyjnego zostali: Julia Przyłębska, Henryk Cioch, Mariusz Muszyński, Lech Morawski i Piotr Pszczółkowski. Zajmą oni miejsca pięciu osób powołanych pod koniec ubiegłej kadencji parlamentu przez koalicję PO-PSL.

W czasie głosowania nie obyło się bez próby blokowania obrad przez posłów Platformy Obywatelskiej. W wybór nowych sędziów ingerował nawet sam Trybunał Konstytucyjny.

Wybór nowych sędziów od samego początku bojkotuje Platforma Obywatelska. Sam Trybunał wydał postanowienie o wstrzymaniu wyboru do czasu orzeczenia w sprawie ustawy przeforsowanej przez PO-PSL w czerwcu.

– To postanowienie powinno być przez marszałka Sejmu wykonane. Komisje nie powinny procedować nad kandydaturami i poczekać z rozstrzygnięciem do skończenia dwóch spraw – mówił Borys Budka z PO.

Trybunał w 2006 r. sam stwierdził, że postanowienie o takim charakterze jest bezprawne – przypomniała Małgorzata Wassermann z Prawa i Sprawiedliwości.

– Szczególny charakter postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym powoduje, że przepisy kodeksu postępowania cywilnego o postępowaniu zabezpieczającym są nieadekwatne do niniejszego postępowania – zauważyła Małgorzata Wassermann.

W takiej sytuacji rodzi się podejrzenie, że ta decyzja Trybunału ma charakter polityczny, czego nie wyklucza minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Złożył on wniosek o wszczęcie postępowania dyscyplinarnego wobec prezesa Trybunału prof. Andrzeja Rzeplińskiego. Podstawą są medialne wypowiedzi prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Minister Zbigniew Ziobro zaznaczył, że prezes Trybunału wypowiadał się w mediach na temat spraw, które dopiero będą przedmiotem rozstrzygnięcia.

Zdaniem wielu konstytucjonalistów orzeczenie, które ma wydać jutro Trybunał, nic nie zmienia i nie jest dla Sejmu wiążące.

– Istotą zabezpieczenia na podstawie Kodeksu Postępowania Cywilnego jest nakazanie lub zakazanie określonego zachowania, a  więc wydanie decyzji, która wiąże adresata tej decyzji. Natomiast w tym przypadku Trybunał nie zakazał Sejmowi wyboru sędziów, ale wezwał Sejm do powstrzymania się wyboru tych sędziów. To jest formuła odezwy czy apelu – podkreślił prof. Jakub Stelina, dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego.

Na sali plenarnej Platforma Obywatelska – głównie za sprawą przewodniczącego Sławomira Neumana – nie dawała jednak za wygraną oskarżając o bezprawne zwołanie posiedzenia Sejmu.

– Siedem dni mija jutro panie marszałku, więc wnoszę o zamknięcie tego posiedzenia, zwołania Konwentu Seniorów i zwołania w sposób prawidłowy posiedzenia Sejmu – apelował Sławomir Neuman.

Marszałek Sejmu Marek Kuchciński nie przyjął wniosku przewodniczącego PO.

PO, PSL i Nowoczesna chcą do sporu o Trybunał włączyć prezydenta Andrzeja Dudę.

– Apelujemy do pana prezydenta o zajęcie stanowiska ws. trwającego już od kilkunastu dni zamieszania wokół Trybunału Konstytucyjnego – powiedział Władysław Kosiniak–Kamysz, prezes PSL-u.

Nie byłoby całego tego zamieszania, gdyby Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe nie przeforsowała zmian przyspieszających wybór sędziów – mówi minister Elżbieta Witek, rzecznik rządu.

– Kiedy apelowaliśmy o to, żeby Sejm poprzedniej kadencji, w którym większość miała Platforma i PSL, nie decydował o najważniejszych kwestiach, także o wyborze sędziów, nikt wtedy nie protestował. Nie słyszałam, żeby na ten temat wypowiadał się Trybunał Konstytucyjny, żeby media to nagłaśniały – wskazywała Elżbieta Witek, rzecznik rządu.

Platforma Obywatelska walczy teraz o własną skórę – przyznaje politolog dr Lucyna Kulińska.

– Wałczą o wszystko w tej chwili – o swoje pieniądze, o to żeby nie znaleźć się w kryminale, bo do tego to się sprowadza. Ilość afer, która była i sądy, które ich nie rozliczyły, to była walka o wszystko z ich strony. Nie wolno się cofnąć – zaznaczyła dr Lucyna Kulińska, politolog.

Chaos zapoczątkowany przez rządy PO-PSL dowodzi konieczności rozpoczęcia prac nad nową konstytucją – mówi Robert Winnicki poseł partii Kukiz’15.

– Muszą się zmienić zasady wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego i wymaga to reformy konstytucyjnej, bo cała sytuacja jest skrajnie niepoważna – powiedział Robert Winnicki.

Jutro kolejna batalia, ale tym razem nie w Sejmie lecz w Trybunale Konstytucyjnym, który będzie orzekał we własnej sprawie.

 

TV Trwam News

drukuj